hybrydy - FZ30/A200
Naturalna perspektywa? http://zbigniew.cofala.com/tmp/dsc_5022-p.jpg Które zdjęcie wygląda naturalniej twoim zdaniem?
Uwazam, ze moje, bo w twojej "prostowanej" wersji linie proste sa poprostu krzywe:) W mojej wersji widac ewidentny efekt uzycia szerokiego kata i jesli uwazalbym to za niestosowne, to bym nikomu tego zdjecia nie pokazywal. Celowy zabieg i tyle. Ta fotka nie ma nic wspolnego z "poprawnym" fotografowaniem architektury.
Ty uwazasz, ze zdjecie jest przekrzywione na skutek niepoziomego trzymania aparatu (bo to zwykle nazywa sie waleniem)?
A ty uważasz że nie? :)
Ja uwazam ze nie, z poprawka na to, kto jak rozumie poziome trzymanie
aparatu:) Jesli chodzi o "walenie", to zwykle mam na mysli odchylenie w lewo lub w prawo od plaszczyzny poziomej zgodnej z linia horyzonu. Jesli jestem w bledzie, to chetnie poprawie swoja niewiedze.
meehow dom opieki
A co to ma do rzeczy? Jeśli zabierasz sięza fotografowanie czegokolwiek, w tym architektury, to albo rób to porządnie, albo nikomu nie pokazuj. Nie trzeba mieś szifta, żeby robić dobrą architekturę, pisałem kiedyś o tym w Foto.
Ale ja tylko dziele sie z grupa swoimi wrazeniami z przechadzki po Berlinie. Czy ktos mowil o poprawnej technicznie fotografii architektury? Zycie, a w tym wady optyki, sa dalekie od prostych (linii).
meehow
Użyszkodnik "Cahir" wyskrobał w wiadomości: dqrfgj$1chh$1@node1.news.atman.pl... takie oto słowa:
5 lub wiecej Mpix zoom >4x (4x bez widocznych aberracji, dłuższe ze znośnymi)
szumy małe przy iso200 znośne przy 400
jak najkrótsze makro z użyciem wbudowanej lampy
Aparat z takimi parametrami to tylko w "Erze" Ci dobiorą niestety.
Pozdrawiam:
-- J_A_K_U GG: 1457549 http://www.trekearth.com/members/Jaku/ e-mail: http://www.cerbermail.com/?Bs8VVYZmHQ
Paweł Kośmicki wrote:
Nie, no bez przesady. Tokina pisze "PRO", Sigma pisze "EX", a Tamron pisze "SP". Do czegoś to powinno zobowiązywać.
tnij sygnaturki, pliz. Canon na swoim kompakcie Pro1 pisze nawet 'L', niby też powinno zobowiązywać. -- Marek Lewandowski ICQ# 10139051/GG# 154441 locustXpoczta|onet|pl http://www.pbase.com/mareklew [! Odpowiadaj pod cytatem. Tnij cytaty. Podpisuj posty. !]
Aparat z takimi parametrami to tylko w "Erze" Ci dobiorą niestety.
Nieprawda, poza tym powtarzasz się.
BTW rzeczowe porady w stylu "google twoim przyjacielem" skutkują użyciem googla do przeszukania p.r.f.c i odnalezienia postów z poradami .................."google twoim przyjacielem"
Poradnictwo rekurencyjne k.j.m.
Ci wszyscy cwaniacy mogliby w końcu zajarzyć, że żeby można było coś przeczytać, ktoś musi najpierw odpowiedzieć na pytanie.
To tak na marginesie Twojej rzeczowej wypowiedzi.
-- pozdrówka
Cahir
meehow wrote:
Naturalna perspektywa? http://zbigniew.cofala.com/tmp/dsc_5022-p.jpg Które zdjęcie wygląda naturalniej twoim zdaniem? Uwazam, ze moje, bo w twojej "prostowanej" wersji linie proste sa poprostu krzywe:)
Bo one są krzywe też w Twoim oryginale (przyłóż sobie linijkę jak nie wierzysz), tyle że ich krzywizna nie rzuca się tak w oczy w momencie kiedy każda linia jest w innym kierunku. Jest to efekt dystorsji obiektywu, a nie prostowania, zresztą po korekcji perspektywy nie ma szans żeby proste linie się pokrzywiły, bo jak? A nawiasem mówiąc to też można naprostować.
W mojej wersji widac ewidentny efekt uzycia szerokiego kata i jesli uwazalbym to za niestosowne, to bym nikomu tego zdjecia nie pokazywal. Celowy zabieg i tyle.
Aha. No - skoro to celowy zabieg, to się nie kłócę. :>
Tylko że obawiam się że w to, iż jest to *naturalna* perspektywa nikt nie uwierzy. :)
Ta fotka nie ma nic wspolnego z "poprawnym" fotografowaniem architektury.
Czemu poprawnym w cudzysłowiu? To *jest* poprawne. Poczytaj sobie np: http://www.ephotozine.com/techniques/viewtechnique.cfm?recid=235
Ty uwazasz, ze zdjecie jest przekrzywione na skutek niepoziomego trzymania aparatu (bo to zwykle nazywa sie waleniem)? A ty uważasz że nie? :) Ja uwazam ze nie, z poprawka na to, kto jak rozumie poziome trzymanie aparatu:) Jesli chodzi o "walenie", to zwykle mam na mysli odchylenie w lewo lub w prawo od plaszczyzny poziomej zgodnej z linia horyzonu.
Nie, to jest efekt odchylenia do góry osi obiektywu.
Jesli jestem w bledzie, to chetnie poprawie swoja niewiedze.
Walące się mury wyglądają właśnie tak jakby były odchylone od pionu, czyli groziły zawaleniem. Tak jak na omawianym zdjęciu.
-- http://Zbigniew.Cofala.com/ Zbigniew[at]Cofala[dot]com -+ aLLtHEbEST +-
Tamron SP 24-48
vs:
Odpowiedź właściciela - dokładnie tak: SP AF 24-135 F/3.5-5.6 AD Aspherical [IF] Macro (Model 190D)
to porównajcie jeszcze samochód i traktor, albo pińdziesiątkę (którąkolwiek ze standardowych, nawet Heliosa byle dobrze złożonego) z obiektywem z plastikowego PRemiera-kompakta.
Mozna jasniej, bo nie rozumiem czym urazilem dume Jasnie Pana?
Tak sie sklada, ze SP 24-48 jest sporo tanszy od SP 24-135.
Wyniki porownania nie pasuja do jakiejs teorii? ;-)
q
Lesnik wrote:
A może Olympus SP-310 lub SP-350? Pozdrówka Leśnik
SP-310 Dzięki za sugestie i jemu się przyjrzę bliżej.
-- Pozdrawiam Krzysiek Fedak
On Sun, 22 Jan 2006, Marek z F828 wrote:
Nie żartuj... FZ20 to matryca 1/2,5" (0,4"), FZ30 niemal 2/3" (0,5(5)") 38 wobec 24 mm^2, piksele są o 1/4 większe i jest ich zdecydowanie więcej - crop ze zdjęcia z FZ30 powinien być lepszy niż starannie przymierzona fotka z FZ20 :)
Nie żartuj... :)
Aparat FZ-30 FZ-20 F828, A200, i inne topowe hybrydy... Sensor 1/1.8" 1/2.5" 2/3" Szerokość 7,18 5,76 8,8 Wysokość 5,32 4,29 6,6 Powierzchnia 38,19 24,71 58,08 Pixeli [mln] 8,3 5,3 8,3 Pow.Pixela [um] 4,60 4,66 7,00
....wychodzi ino o 1% lepiej :] - pewnie gdzieś sobie pozaokrąglałem optmistycznie. No to pozostańmy przy stanowisku że będzie z czego kadrować ;)
To jest tak pi x drzwi w Excell'u policzone
....też tak szacowałem, widać dzielenie mi nie wyszło :( Podejrzewam że podzieliłem w FZ30 na 9 mpix (pewnie z innym aparatem mi się skojarzyło i nie sprawdziłem w tabelce). Moja wina.
bez uwzględniania przerw pomiędzy pixelami. Przerwy muszą być spore...
....no ale ja nie postawię tezy że z 1% uzyska się 20% różnicy na korzyść FZ30, widać przedobrzyłem :>
Nie wiem dlaczego ludzie nie wybierają A200, albo 828.
Tego nie wiem. Sam bym brał A200 :) (ze względu na wagę 828 trochę "za duży"), tym bardziej że o dziwo w częsci sklepów jest tańsza od FZ30! Może miłośnicy hypertelezoomów: w końcu Lumix FZ30 ma 420mm przy F:3,7, "do ptaszków"... ale jak dla mnie "krótki" koniec byłby za długi.
Oni pewnie też nie wiedzą, stąd zapewne ich wybór... ;)))
Hm... być może. Na pewno część kupujących nie zdaje sobie sprawy jaka np. jest praktyczna różnica między 28 a 35 mm eq.
pozdrowienia, Gotfryd (KM A200)
Pozdrawia Marek (F828)
....to zapętlę :)
On Sat, 21 Jan 2006, ps wrote:
Reszta umowy obowiązuje.
No to ja mam inne informacje. Nie od grupowiczów .prawo :)
OK, podaj skąd. I powiedz mi co się dzieje jak np. we wzorcu umowy znajdują się niedozwolone (wg przepisów o umowach konsumenckich) postanowienia. Polecam rozwagę ;) Konsumenci by się BARDZO cieszyli jakby nie musieli w takim przypadku wykonywać swojej strony umowy - czyli zapłacić :>
:) Ale poniżej piszę *nie* o "formie pisemnej umowy", ale o "umowie stwierdzonej pismem". To jest słabsza forma umowy, ale dopuszczalna w niektórych przypadkach kiedy dowolna (np. ustna) forma to za mało. Przykład: umowa pożyczki >500zł
Nie ma słabszych i mocniejszych form umów :)
Formalnie nie ma, ponieważ jednak pewne formy są zawarte jedna w drugiej to spokojnie można używać określenia że umowa notarialna jest "mocniejsza" niż umowa pisemna oraz że umowa pisemna jest "mocniejsza" niż umowa stwierdzona pismem. Po prostu to co określiłem jako umowę "mocniejszą" spełnia wszystkei wymogy formy "mniej mocnej" i dodatkowo spełnia również inne wymogi.
To co Ty nazywasz umową stwierdzoną pismem to po prostu umowa, która dla dobra stron (w przypadku niedomówień późniejszych :D) powinna mieć formę pisemną, ale nie ma przymusu, by taką miała.
Jakby twój argument miał być prawdziwy to nie tylko art.511,514,590 czy wszystkie "stwierdzenia" co do robót budowlanych, dostawi, pożyczek itp. ale również art. 77 KC byłby niepotrzebny.
A to jest przykład wyraźnie pokazujący róznicę: rozwiązanie umowy pisemnej może być dokonane w INNEJ formie niż jej zawarcie, wbrew ogólnej zasadzie że umowy rozwiązuje się w TEJ SAMEJ formie która była "przewidziana w celu zawarcia".
Jak to się zwie, "ratio legis", tak ?
No to przecież oświadczenie o akceptacji regulaminu jest 'dokument obejmujący treść oświadczenia woli, (..) z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany'.
Jeśli ktoś to *podpisze* to tak :)
Widziałeś kiedyś niepodpisane prawnie 'ważne' oświadczenie ? ;-)
Tak. Bardzo często. Kilka razy na tydzień oświadczam swoją wolę kioskarzowi, w wyniku czego zawieram prawnie wiążące umowy sprzedaży jako kupujący. Ba, zdarza się że czynię to niewerbalnie :> Nie sądzę żebym miał szanse jakąkolwiek z nich podważyć przed sądem tylko dlatego że nie jest podpisana...
Dalej - bardzo często "moje" banki działają wobec mnie w ten deseń że wystawiają na stronie www różne wiążące wobec mnie oświadczenia, np. w postaci informacji o wysokości odsetek. Takoż ja wobez tychże banków wydaję dyspozycje zatwierdzane moim hasłem oraz kodem z karty kodów - żadna z tych rzeczy nie jest "podpisem". I myślę że do końca listy takich zdarzeń sporo brakuje ;)
Odnosiłem się do tekstu "forma pisemna nie oznacza, że musi być coś podpisane" - otóż oznacza. A Prawo Autorskie wymaga dla przekazania praw formy pisemnej.
Zgadza się.
....to może poprzestańmy na tej częsci :) Dla przekazania praw majątkowych potrzebne jest podpisane oświadczenie woli, stwierdzenie w formie pisemnej, czyli np. akceptacja regulaminu na drodze wpisania pod tekstem hasła i kliknięcia stosownej kratki potwierdzenia takiego zamiaru - nie wystarczy.
Jak rozumiem pozostaje twoje stanowisko co do obowiązywania RESZTY umowy ? Przymijmy taki wariant: organizator wystawia formularz wymagający podania danych osobowych i emaila, na podany adres przesyła hasło aktywacyjne (tak jak powiedzmy allegro). Przystąpienia do konkursu dokonuje się za pomocą hasła i akceptacji warunków podanych na stronie. Regulamin przewiduje: - nagrodę za zajęcie miejsc 1,2,3 - przejęcie przez organizatora praw majątkowych do wszystkich nadesłanych utworów.
Jakie jest twoje stanowisko co do "obowiązywania" ?
Streszczając: pożyczka 1000 zł - wystarczy "umowa stwierdzona pismem". Przekazanie praw autorskich (majątkowych) - musi być umowa pisemna.
Nie, umowa nie musi być pisemna, forma umowy musi być pisemna ;-)
Mi się zdaje że wątek ma już tyle offtopicsów iż warto zostawić kwestie związane z prof. Miodkiem w spokoju ;)
Do przeniesienia praw nie wystarczy regulamin podpisany *przez jedną stronę*! O to chodzi - jeśliby miało mieć miejsce przekazanie praw uczestnik musi *sam* podpisać dokument.
Podpisał sam. Oświadzenie woli. Zgadza się na przystąpienie do czegoś, czego ramy określone są pismem X, co stwierdza własnym podpisem :)
Albo przeoczyłem, albo stwierdzenie że mowa o podpisaniu takiego dokumentu *przez uczestnika* pada po raz pierwszy.
Wcale mnie nie dziwi brak chęci organizatorów to zbierania takich podpisanych papierków: przecież później trzeba by je przechowywać, przy okazji podpadając pod wymogi ustawy o danych osobowych. Popatrz na to tak: jeśli zawarcie umowy jest dokonywane przez uwiarygodnione "kliknięcie na stronie" to wystarczy przechować dowody tych kliknięć :> A jak umowa zostanie zawarta na piśmie to trzeba przechowywać TO PISMO. Co najmniej do upływu terminu najdłuższego przedawnienia zobowiązań wynikających z umowy...
pozdrowienia :) Gotfryd
On Sun, 22 Jan 2006, ps wrote:
Paweł Kośmicki napisał(a):
A jeśli nic nie podpisał, tylko wysłał?
To nie ma oświadczenia woli.
Hłe, hłe... Co ze sztandarowym przykładem zakupów u kioskarza?
Gros z tych bandyckich pseudokonkursów właśnie tak jest załatwiana - jest tylko paragraf mówiący, że "nadesłanie prac oznacza akceptację regulaminu". Jak wtedy z prawami?
Jeśli są przesłanki, że postąpił świadomie, i że obie strony miały dobrą wolę i blablabla, to niby ok, szczególnie, gdy organizator zobowiązuje się do niekomercyjnego blablabla itd. Ale tak naprawdę to ani zwycięzca nie zwyciężył, ani nie ma ważnego przeniesienia praw majątkowych.
....IMO tylko tego ostatniego nie ma. Nagroda się należy.
Twoja "nierozerwalność" sprowadzałaby się do stwierdzenia, że jeśli zawrę umowę z jakąś firmą - monopolistą która przed sądem przegra sprawę o niedozwolone postanowienia w umowie to mógłbym nie zapłacić za to co w ramach umowy otrzymałem. A to nieprawda - nieważne są tylko te ZAPISY umowy które są sprzeczne z prawem a nie CAŁA umowa.
pozdrowienia, Gotfryd
Jakub Jewuła napisał(a):
Odpowiedź właściciela - dokładnie tak: SP AF 24-135 F/3.5-5.6 AD Aspherical [IF] Macro (Model 190D)
to porównajcie jeszcze samochód i traktor, albo pińdziesiątkę (którąkolwiek ze standardowych, nawet Heliosa byle dobrze złożonego) z obiektywem z plastikowego PRemiera-kompakta.
Mozna jasniej, bo nie rozumiem czym urazilem dume Jasnie Pana?
ke?
Tak sie sklada, ze SP 24-48 jest sporo tanszy od SP 24-135.
no i? Tamron 28-75/2.8 jest tańszy od Canon EF USM 3,5-4,5/24-85, a to drugie to denko od butelki w porównaniu do pierwszego. 28-105 zresztą tyż.
Wyniki porownania nie pasuja do jakiejs teorii? ;-)
właśnie pasują, do teorii, że jak się porówna nowe denko od słoika (w dodatku na oko to uszkodzone) do dobrego obiektywu to się odkryje ameryke w konserwach, czyli że cena nie zawsze świadczy o jakości i że szkło szlifuje się nie od dziś i nie od dziś wychodzi to raz lepiej raz gorzej. -- Marek Lewandowski
--
On Sat, 21 Jan 2006, fotomania.pl wrote:
Przypomnę: odnosiłem się do tezy iż gwarancja ulega PRZEDŁUŻENIU.
§ 1. Jeżeli w wykonaniu swoich obowiązków gwarant dostarczył uprawnionemu z gwarancji zamiast rzeczy wadliwej rzecz wolną od wad albo dokonał istotnych napraw rzeczy objętej gwarancją, termin gwarancji biegnie na nowo [...] § 2. W innych wypadkach termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać.
Tak ale to nie jest mikser , albo pralka . I uzycie terminologii "istotna naprawa" jest pojeciem plynnym
No i ?
Teraz , jeszcze jedna sprawa . Kto w polsce jest uprawniony do okreslenia tej istotnosci , serwis autoryzowany przez producenta ?? Czy biegly sadowy
Sąd. Ale przecież to bez znaczenia dla przedłużenia gwarancji :) Paragraf 2 nie uzależnia prawa od przedłużenia gwarancji od niczego, za wyjątkiem przypadku przyznania nowej gwarancji! Czyli po polsku - jak serwis nie chce przedłużyć gwarancji o czas naprawy to oczywiście może zacząć ją jeszcze raz od nowa :>
To ze gwarancja sie przedluza o czas naprawy to jasne , ale organem uprawnionym do takiego dzialania jest serwis
Do czego ??
Mi osobiscie dwa razy w zyciu serwis niemiecki olympusa przedluzyl na pismie gwarancje o dodatkowych 12 miesiecy
Ty piszesz o udzieleniu NOWEJ gwarancji (biegnącej na nowo).
Do tego się *w ogóle* nie odnosiłem - wątek dotyczył przedłużenia o pozostawanie sprzętu *w naprawie*! I do tego przedłużenia NIE MA WARUNKÓW - nikt nic nie musi orzekać. Sprzęt jest w naprawie 45 dni - należy się przedłużenie gwarancji o 45 dni. I to nie ma nic wspólnego z ODRĘBNĄ sprawą czy z tytuły pozostawania w nieskutecznej naprawie przez 45 dni można się domagać wymiany sprzętu lub ze względu na "istotność" NOWEJ gwarancji...
Przypomnę cytat: +++ z postu witka +++ To akurat zadna laska... zgodnie z prawem kazda zasadna wizyta w serwisie, przedluza okres gwarancji o pobyt w serwisie --- koniec cytatu ---
pozdrowienia, Gotfryd
On Sat, 21 Jan 2006, fotomania.pl wrote:
95 % klientow i tak wybiera gwarancje producenta
....są tak "ustawiani" przez sprzedawcę :) Przyznam że sam często tak robię (tj. korzystam w gwarancji).
pozdrowienia, Gotfryd
Gotfryd Smolik news wrote:
On Sun, 22 Jan 2006, ps wrote:
Paweł Kośmicki napisał(a):
A jeśli nic nie podpisał, tylko wysłał?
To nie ma oświadczenia woli.
Hłe, hłe... Co ze sztandarowym przykładem zakupów u kioskarza?
Umowa ustna. Forma jak najbardziej dopuszczalna. Kup tak jednak samochód. :P
Gros z tych bandyckich pseudokonkursów właśnie tak jest załatwiana - jest tylko paragraf mówiący, że "nadesłanie prac oznacza akceptację regulaminu". Jak wtedy z prawami?
Jeśli są przesłanki, że postąpił świadomie, i że obie strony miały dobrą wolę i blablabla, to niby ok, szczególnie, gdy organizator zobowiązuje się do niekomercyjnego blablabla itd. Ale tak naprawdę to ani zwycięzca nie zwyciężył, ani nie ma ważnego przeniesienia praw majątkowych.
...IMO tylko tego ostatniego nie ma. Nagroda się należy.
IYO ;-)
Twoja "nierozerwalność" sprowadzałaby się do stwierdzenia, że jeśli zawrę umowę z jakąś firmą - monopolistą która przed sądem przegra sprawę o niedozwolone postanowienia w umowie to mógłbym nie zapłacić za to co w ramach umowy otrzymałem.
Chwila chwila, mówimy nie o sprawie, a o prawie :) W przypadku sprawy sądowej wszystko, o czym mówimy jest nieważe, bo sądy mogą dużo 'wyregulować' :)
A to nieprawda - nieważne są tylko te ZAPISY umowy które są sprzeczne z prawem a nie CAŁA umowa.
Hmm.. To ja mam inne zdanie, wykładowcy np. prawa cywilnego z umk też, z tego co pamiętam, chyba że się przez te parę lat pozmieniało trochę .. :D KC, art 58, par 1. Wskaż właściwy przepis powodujacy inny skutek, wtedy się zgodzę ;-)
pozdrowienia, Gotfryd
a również pozdrawiam :) _56e9b4bc_ grill ogrodowy _cbb4645b_ sprzedam dom _fcfb7797_ kserokopiarki _bc9547c7_ dom opieki
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51 Następny