hybrydy - FZ30/A200


Warning: fopen(keszunio/rotacyjne/3210.txt) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/rafal/domains/foto-expert.com.pl/public_html/rotacyjne.php on line 137

Warning: fwrite(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/rafal/domains/foto-expert.com.pl/public_html/rotacyjne.php on line 138

Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/rafal/domains/foto-expert.com.pl/public_html/rotacyjne.php on line 139

hybrydy - FZ30/A200


Fotografia > Fotografia cyfrowa > hybrydy - FZ30/A200
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51  Następny
grill ogrodowy napisany: Pon Sty 23, 2006 8:26 am przez sprzedam dom ps
Fotografia cyfrowa - kserokopiarki Konkurs Fotografii

Gotfryd Smolik news wrote:

On Sun, 22 Jan 2006, ps wrote:
Paweł Kośmicki napisał(a):
A jeśli nic nie podpisał, tylko wysłał?
To nie ma oświadczenia woli.
Hłe, hłe... Co ze sztandarowym przykładem zakupów u kioskarza?

Umowa ustna. Forma jak najbardziej dopuszczalna. Kup tak jednak samochód. :P

Gros z tych bandyckich pseudokonkursów właśnie tak jest załatwiana - jest tylko paragraf mówiący, że "nadesłanie prac oznacza akceptację regulaminu". Jak wtedy z prawami?
Jeśli są przesłanki, że postąpił świadomie, i że obie strony miały dobrą wolę i blablabla, to niby ok, szczególnie, gdy organizator zobowiązuje się do niekomercyjnego blablabla itd. Ale tak naprawdę to ani zwycięzca nie zwyciężył, ani nie ma ważnego przeniesienia praw majątkowych.
...IMO tylko tego ostatniego nie ma. Nagroda się należy.

IYO ;-)

Twoja "nierozerwalność" sprowadzałaby się do stwierdzenia, że jeśli zawrę umowę z jakąś firmą - monopolistą która przed sądem przegra sprawę o niedozwolone postanowienia w umowie to mógłbym nie zapłacić za to co w ramach umowy otrzymałem.

Chwila chwila, mówimy nie o sprawie, a o prawie :) W przypadku sprawy sądowej wszystko, o czym mówimy jest nieważe, bo sądy mogą dużo 'wyregulować' :)

A to nieprawda - nieważne są tylko te ZAPISY umowy które są sprzeczne z prawem a nie CAŁA umowa.

Hmm.. To ja mam inne zdanie, wykładowcy np. prawa cywilnego z umk też, z tego co pamiętam, chyba że się przez te parę lat pozmieniało trochę .. :D KC, art 58, par 1. Wskaż właściwy przepis powodujacy inny skutek, wtedy się zgodzę ;-) Aha, oczywiście ważny jest też paragraf drugi, no i czasem trzeci, który ma zastosowanie w specyficznych przypadkach. Gdy zaczniemy do tego nieszczęsnego konkursu mieszać prawo budowalane, kodeks handlowy i inne umowy międzynarodowe, to nie dość, że odejdziemy od tematu, ale zaczniemy się chyba doktoryzować (a przynajmniej ja, bo doktoratu nie mam :D)

pozdrowienia, Gotfryd

a również pozdrawiam :) dom opieki


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:28 am przez Gotfryd Smolik news
Fotografia cyfrowa - Lampa blyskowa, bylo: Panasonic FZ30/ Canon EOS 300D

On Sun, 22 Jan 2006, Marek z F828 wrote:

Gotfryd prezentował swoje opinie o aparatach i napisał również to:
popełniłem inny błąd: kiedyś (chyba kilka razy) broniłem tezy "lampa z LP ~ 30/ISO100/50mm wystarczy", wbrew lub lekceważąc opinie wyrażone w różnych postach. Rzeczywiście, HS3600D wystarcza - w normalnym pokoju, F:2,8 dla ISO100, z biedą dla (lepszego) ISO50... i zero manewru. [...] Taaa.... :) Ja sobie bronię tezy o lampach o LP 32, ale nie jednej. Dlaczego?

....a podyskutujemy - po to jest grupa. Chyba że nas na .foto poślą, ale tam by nas srebrowcy zjedli za wspominanie o hybrydach więc może jednak tu... ;)

Czyli powiadasz, że masz lampę o LP 36

Nie, sir! LP ~30 a nie 36. Powiedzmy że przyjąłem iż odnoszę do standardowego porównania, czyli LP wyrażone dla ISO100 i f:50mm eq. LP 36 to czysty marketing sprowadzający się dla podawania zasięgu przy minimalnym kącie... dla f:85mm eq :(

i potrzebujesz mocniejszej. O ile mocniejszej? Przecież taka 5600HSD, którą Ci proponowano jako "mocniejszą" posiada LP 56, czyli nawet nie ma 2 razy większej mocy.

Andrzej wyłożył co i jak :)

Skąd się biorą takie _mądre_opinie_, że lampa na aparacie świecąca maksymalnie o _pół_działki_ jaśniej jest _dużo_lepsza_ od tej o LP 36 ?

Hłe, hłe :) aleś się rozpędził :)
A dla porządku: oczywiście że za chwilę to byłoby również mało ;> Ale zawsze...

Czyli co trzeba zrobić? Zwiększyć ISO,

Niewykonalne. Kiedyś zapomniałem o ustawieniu na "auto" przy lampie, przyjął sobie ISO 200. Później sobie patrzę na monitor, patrzę... :> No ja wiem że mała odbitka to da się oglądać :) Ale o "wyciąganiu z cieni" plus kadrowanie można zapomnieć.

albo ustawić nawet słabą lampę (LP <30, albo dwie - cztery LP< 15) bliżej fotografowanego obiektu wyzwalaną przez kabelek albo fotocelę.

Ty mnie nie rozumiesz... :) Moją lampą skierowaną na obiekt to ja sobie oświetlam z całkiem przyzwoitej odległości! Chodzi wyłącznie o oświetlenia światłem ODBITYM. Zaczynając od odbijania od sufitu a kończąc na doświetlaniu drugą lampką[1] na fotocelę odbijaną "od czegoś" (dużej kartki papieru? ściany?). Powiedzmy że nie wchodzi w rachubę tachanie ekranów do odbijania, stawiania ich na statywach i innych takich - "wygoda ma być". Mowa o zdjęciach hm... pamiątkowych, nie studyjnych.
W obu przypadkach wniosek jest prosty: "zero manewru". Może z tym zerem przesadzam, ale ograniczenie jest spore :[
I wyjaśniam że "kup lustrzankę" nie jest rozwiązaniem: jeśli mam problem z ogarnięciem w GO hybrydy np. osób siedzących przy różnych krawędziach stołu, to w razie użycia czulszej matrycy tyle co zyskam na czułości (powiedzmy ISO 400 zamiast 50 czy 800 zamiast 100) muszę stracić wskutek koniecznosci domknięcia przysłony. Pas. Jedyna możliwość: wg Goethego, czyli "więcej światła".

Niejako przy okazji unikamy bezpośredniego walenia po oczach mocną lampą, co jak wiadomo nie jest ani miłe, ani zdrowe.

....i na nic nie wygląda. Co do tego to się zgadzamy :) A walnięcie (nawet z odbicia) drugą lampą postawioną bliżej obiektu mniej problemów rozwiązuje a więcej tworzy - uzyskamy w zamian znany z makro efekt... czarne tło :>
[1] Kiedyś wspominałem - nabyłem lampę Soligor 340AZ, nie licząc faktu że po ~1miesiącu poszedł do wymiany :[ i że nowy egzemplarz ma narowy ("zapomina" ustawienie po błysku itp) tudzież że mi bardzo brakuje manualnego nastawiania mocy to... sobie chwalę. Że mam :)
Może się kiedyś o jakiś "młotek", czyli lampę dającą się ustawiać manualnie o dużej mocy potknę...
pozdrowienia, Gotfryd


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:29 am przez lap
Fotografia cyfrowa - Nowe Zeissy na m42 i bagnet F

Użytkownik Perian napisał:

In , lap wrote:
przepytywanie mnie "z matematyki" jest mało eleganckie i niegrzeczne
Jakbyś nie pitolił głupot to nikt by się Ciebie nie czepiał.
a w którym miejscu "pitole"? rozumiem ze teraz nie teoretyzujesz bo

posiadasz 5d i 50-tke na M42, wkręciłeś szkło i u ciebie nie haczy???? czy może jesteś 27 letnim młodzieńcem, który najpierw pisze - później myśli
-- pozdrawiam darek


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:33 am przez Gotfryd Smolik news
Fotografia cyfrowa - Lampa błyskowa, było: Panasonic FZ30/ Canon EOS 300D...

On Sun, 22 Jan 2006, Marek z F828 wrote:

bo LP to nie jest wprost proporcjonalne do mocy lampy. Tak, czy siak świecenie mocną lampą zamocowaną na aparacie, gdzie zazwyczaj patrzą osoby fotografowane nie jest przez nie mile widziane i najlepiej jest odsuwać lampę błyskową jak najdalej od osi osoba-aparat.

Moment, moment. Do tego to ja (w moich zastosowaniach) mam taaaaaki zapas :) "Na wprost" to strzelam całą serię i chyba jeszcze trochę w kondensatorach zostaje :) Przy lampce pomocniczej brakuje mi wtedy manualnego sterowania :( Na wszelki wypadek jeszcze raz: światła mam za mało żeby sobie pozwalać na ekstrawagancje przy świetle *ODBITYM*....

Ja zazwyczaj świecę dwiema lampami o LP 34 i 26 gdzieś na sufit i/lub ścianę

Otóż to. Przy ISO50, do ile możesz przymknąć przysłonę? ;)
pozdrowienia, Gotfryd


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:48 am przez Gotfryd Smolik news
Fotografia cyfrowa - SONY chce 1/4 tortu DSLR dla siebie :O

On Sat, 21 Jan 2006, zkruk [Lodz] wrote:

A co powiesz na ten argument:
A dla większości i tak głównym argumentem będą głupawe reklamy lub rada spzredawcy w sklepie
oraz srodowisko opiniotworcze - czyli osoby ktore pracuja jako fotograficy

....kiedy ja patrzę z p. widzenia "ludności". Do tej skali odnieś "zasięgających opinie" - IMO Marek ma rację, większość TAKICH kupujących nawet nie wie kogo i dlaczego miałaby słuchać! Jeśli ktoś do nich przemówi - to człowiek który będzie dłużej i głośniej przemawiał w telewizji.

a nikt nie bedzie sprzedawac za 50% ceny tylko dlatego by dac komus prezent...
A kto ich tam wie...
wyjdz ze swiata krasnoludkow, sierotki marysi i kubusia puchatka...

Ależ w tym problem: jak celem zniszczenia konkurencji to ktoś może sięgnąć i po taki argument. Bynajmniej nie dlatego żeby klientowi zrobić dobrze :> (w złym miejscu napisałem odpowiedź jak o to chodzi :>)
[...]

ale fotograficy stanowia srodowisko opiniotworcze a ich zdanie jest traktowane przez amatorow doslownie jak Mike w felietonach na Fotopolis napisal ze cos jest super - to kazdy amator wiedzial co jest super...

A ja wątpię (mocno) czy każdy - a może tylko pojęciem "amator" się różnimy :> BTW: kto to jest Mike Johnston ? ;) Jakby ktoś "z małym poczuciem" miał się przyczepić, to oczywiście nazwisko widziałem w sąsiednim poście i wiem że szukać na fotopolis jak nie w googlu ;) - chodzi mi o zasadę. Tak, ja nie wiedziałem przed przeczytaniem tego wątku że ktoś taki jest. I co mi zrobisz, powiesz że nie jestem "amatorem" ? No to wszystko jasne...
pozdrowienia, Gotfryd


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:51 am przez ps
Fotografia cyfrowa - Konkurs Fotografii

Gotfryd Smolik news wrote:

On Sat, 21 Jan 2006, ps wrote:
Reszta umowy obowiązuje.
No to ja mam inne informacje. Nie od grupowiczów .prawo :)
OK, podaj skąd. I powiedz mi co się dzieje jak np. we wzorcu umowy znajdują się niedozwolone (wg przepisów o umowach konsumenckich) postanowienia. Polecam rozwagę ;)

Jasne. I rozwaga powoduje to, że na wzorcu się tylko wzorujemy, a nie bezmyślnie go kopiujemy ;-)

Konsumenci by się BARDZO cieszyli jakby nie musieli w takim przypadku wykonywać swojej strony umowy - czyli zapłacić :

No, nie muszą płacić. I nie wolno im przyjąć usługi/towaru, jeśli wiedzą, że są tam niedozwolone postanowienia :)
(..)

Nie ma słabszych i mocniejszych form umów :)
Formalnie nie ma, ponieważ jednak pewne formy są zawarte jedna w drugiej to spokojnie można używać określenia że umowa notarialna jest "mocniejsza" niż umowa pisemna oraz że umowa pisemna jest "mocniejsza" niż umowa stwierdzona pismem.

Nie ma umów notarialnych. Umowa może być potwierdzona notarialnie. Wybacz te poprawki, ale mam skrzywienie :D No i w prawie nie ma rzeczy formalnych i nieformalnych :D

Po prostu to co określiłem jako umowę "mocniejszą" spełnia wszystkei wymogy formy "mniej mocnej" i dodatkowo spełnia również inne wymogi.

Jakie wymogi spełnia i jakie to są inne wymogi, bo chyba nie rozumiem? :D

To co Ty nazywasz umową stwierdzoną pismem to po prostu umowa, która dla dobra stron (w przypadku niedomówień późniejszych :D) powinna mieć formę pisemną, ale nie ma przymusu, by taką miała.
Jakby twój argument miał być prawdziwy to nie tylko art.511,514,590 czy wszystkie "stwierdzenia" co do robót budowlanych, dostawi, pożyczek itp. ale również art. 77 KC byłby niepotrzebny.

Ech, ale nie tak wprost wszystko :) Zakładamy, że umowę zawarliśmy. Po jakimś czasie, w trakcie jej realizacji któryś z nas zauważył jakieś wady tej umowy, więc, jako, że zależy nam obu na tej umowie, zmieniamy ją tak, pisemnie, by tychże wad nie miała. Chyba, że chodzi Ci o coś jeszcze innego. I takie coś, wbrew pozorom, jest dopuszczalne.

A to jest przykład wyraźnie pokazujący róznicę: rozwiązanie umowy pisemnej może być dokonane w INNEJ formie niż jej zawarcie, wbrew ogólnej zasadzie że umowy rozwiązuje się w TEJ SAMEJ formie która była "przewidziana w celu zawarcia".

Tak, może być dokonane w innej formie. Bo przepis, który wskazałeś mówi, że 'powinno', a nie 'powinno pod rygorem nieważności' czy 'musi'.

Jak to się zwie, "ratio legis", tak ?
No to przecież oświadczenie o akceptacji regulaminu jest 'dokument obejmujący treść oświadczenia woli, (..) z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany'.
Jeśli ktoś to *podpisze* to tak :)
Widziałeś kiedyś niepodpisane prawnie 'ważne' oświadczenie ? ;-)
Tak. Bardzo często. Kilka razy na tydzień oświadczam swoją wolę kioskarzowi, w wyniku czego zawieram prawnie wiążące umowy sprzedaży jako kupujący.

Ok, moje niedomówienie. Miało być 'niepodpisane pisemne ważne oświadczenie'. :)

Ba, zdarza się że czynię to niewerbalnie : Nie sądzę żebym miał szanse jakąkolwiek z nich podważyć przed sądem tylko dlatego że nie jest podpisana...

W tym przypadku, o którym mówisz - nie. Ale jak już uzupełnisz zapis, na taki, jaki miałem na myśli (patrz wyżej), to tak.

Dalej - bardzo często "moje" banki działają wobec mnie w ten deseń że wystawiają na stronie www różne wiążące wobec mnie oświadczenia, np. w postaci informacji o wysokości odsetek.

Przeczytaj w regulaminie, z którym się zgodziłeś, czy jest to dopuszczalne, i sprawdź dokładnie, czy czasem nie ma tych informacji też wywieszonych w jakichś tablicach lub nie dostajesz ich przy okazji pocztą :)

Takoż ja wobez tychże banków wydaję dyspozycje zatwierdzane moim hasłem oraz kodem z karty kodów - żadna z tych rzeczy nie jest "podpisem".

Bo Ty podpisałeś z bankiem umowę o świadczenie takiej usługi, i bank Ci ją świadczy. Nie podpisujesz w ten sposób żadnej umowy z tym, do kogo pieniążki wysyłasz. Podpisałeś umowę z bankiem, że jak pstrykniesz a monitor mrugnie w umówiony sposób, to bank do Józka 200 zł wyśle.

I myślę że do końca listy takich zdarzeń sporo brakuje ;)

o tak, brakuje :)

Odnosiłem się do tekstu "forma pisemna nie oznacza, że musi być coś podpisane" - otóż oznacza. A Prawo Autorskie wymaga dla przekazania praw formy pisemnej.
Zgadza się.
...to może poprzestańmy na tej częsci :)

OK :)

Dla przekazania praw majątkowych potrzebne jest podpisane oświadczenie woli, stwierdzenie w formie pisemnej, czyli np. akceptacja regulaminu na drodze wpisania pod tekstem hasła i kliknięcia stosownej kratki potwierdzenia takiego zamiaru - nie wystarczy.
Jak rozumiem pozostaje twoje stanowisko co do obowiązywania RESZTY umowy ?

Jakiej umowy ? E.. nieważne :D

Przymijmy taki wariant: organizator wystawia formularz wymagający podania danych osobowych i emaila, na podany adres przesyła hasło aktywacyjne (tak jak powiedzmy allegro). Przystąpienia do konkursu dokonuje się za pomocą hasła i akceptacji warunków podanych na stronie. Regulamin przewiduje: - nagrodę za zajęcie miejsc 1,2,3 - przejęcie przez organizatora praw majątkowych do wszystkich nadesłanych utworów.
Jakie jest twoje stanowisko co do "obowiązywania" ?

Hmm.. za takie stanowisko to się 200 zł bierze. I każe uzupełnić pytanie o brakujące elementy, dodatkowe pięćset się bierze po uzupełnieniu :P A tak poważniej - trzeba przejrzeć cały regulamin, bo zawiera on na pewno więcej punktów, a w nich warunki różne. Od konstrukcji całości zależy moje stanowisko. Jeśli zawiera tylko takie dwa punkty, to moje stanowisko jest takie: 1. jak to mówisz 'nieformalnie' wygrał ktoś konkurs 2. ktoś może się tym pochwalić 3. formalnie nagrodę może odebrać, potraktować jako prezent, odprowadzić podatek od darowizn 4. organizator nie ma żadnych praw do tych utworów, sam je sobie może pooglądać.

Streszczając: pożyczka 1000 zł - wystarczy "umowa stwierdzona pismem". Przekazanie praw autorskich (majątkowych) - musi być umowa pisemna.
Nie, umowa nie musi być pisemna, forma umowy musi być pisemna ;-)
Mi się zdaje że wątek ma już tyle offtopicsów iż warto zostawić kwestie związane z prof. Miodkiem w spokoju ;)

Tu nie chodzi o polszczyznę, tylko 'prawniczyznę' :D

Do przeniesienia praw nie wystarczy regulamin podpisany *przez jedną stronę*! O to chodzi - jeśliby miało mieć miejsce przekazanie praw uczestnik musi *sam* podpisać dokument.
Podpisał sam. Oświadzenie woli. Zgadza się na przystąpienie do czegoś, czego ramy określone są pismem X, co stwierdza własnym podpisem :)
Albo przeoczyłem, albo stwierdzenie że mowa o podpisaniu takiego dokumentu *przez uczestnika* pada po raz pierwszy.

Pisałem, że dołącza do zdjęć na konkurs podpisane oświadczenie woli, w którym zgadza się z regulaminem. O to chodzi :) Więc chyba przeoczyłeś :)

Wcale mnie nie dziwi brak chęci organizatorów to zbierania takich podpisanych papierków: przecież później trzeba by je przechowywać, przy okazji podpadając pod wymogi ustawy o danych osobowych.

O ile mnie pamięć nie myli, to takie coś jest w konkursach Foto-Kuriera, rozszerzone dodatkowo o zgodę modeli na publikację wizerunku, że tak to ujmę :)

Popatrz na to tak: jeśli zawarcie umowy jest dokonywane przez uwiarygodnione "kliknięcie na stronie" to wystarczy przechować dowody tych kliknięć :

I to jest dopiero problem :D

A jak umowa zostanie zawarta na piśmie to trzeba przechowywać TO PISMO. Co najmniej do upływu terminu najdłuższego przedawnienia zobowiązań wynikających z umowy...

I jeszcze trochę często, np. z powodów skarbowych :)
A tak już od siebie dopiszę parę słów, by 'skondesować' moje zdanie: we wszystkich tak zwanych typowych umowach jest tak, że nie obowiązują, jeśli mają wady prawne, poza umową o pracę, w której konkretny 'nieprawny' ustęp nie obowiązuje. Regulamin konkursu i cała reszta: każdy uczestnik powinien dołączyć do zdjęć oswiadczenia o akceptacji regulaminu w całości na piśmie, własnoręcznie podpisane. Jeśli przesyła zdjęcia majlem, powinien wysłać oświadczenie pocztą. Wtedy wszystko jest jasne i czytelne. I ogólnie o umowach - jeśli zawiera się umowę, należy zawrzeć w niej możliwie najbardziej szczegółówo przewidywane warianty 'toku' czynności okreslonych w umowie. Choćby umowa o jedną jedyną prostą usługę miała i 25 stron.
Proponuję zakończyć ten wątek, bo na tę grupę to jest OT, a na sam wątek - zaraz się bardzo mocno rozbuduje, szczególnie, gdy zaczniemy wskazywać konkretne artykuły, interpretacje i rozporządzenia do nich, a potem rózne orzeczenia SN, które i tak nie stanowią w naszym kraju prawa (ale za to jest się na co powoływać :D).

pozdrowienia :) Gotfryd

i również pozdrawiam :)
ps. jak gdzieś wyżej czegoś nie dopisałem lub namotałem - moja wina :) dużo tekstu, a lekko podziębionym i zimno jeszcze mam w pracy, co nie pomaga, wbrew pozorom, w myśleniu ;)


napisany: Pon Sty 23, 2006 8:57 am przez Bronek Kozicki
Fotografia cyfrowa - Fotografowanie przedmiotów w ruchu

Bronek Kozicki wrote:

jasny teleobiektyw (albo ich zestaw, w cenie nowego samochodu) i podczepia sie; do niego jakis' korpus (za u?amek ceny obiektywu) które

przepraszam za dziwaczne przedstawienie polskich znaczków - Thunderbird zrobił mi głupi kawał reagując na mój [Esc] na jego sugestię zastowania UTF-8
B.


napisany: Pon Sty 23, 2006 9:18 am przez Jaku
Fotografia cyfrowa - aparacik dla mnie ?

Użyszkodnik "Cahir" wyskrobał w wiadomości: dr1497$n16$1@node1.news.atman.pl... takie oto słowa:

Nieprawda, poza tym powtarzasz się.

Po pierwsze nie powtarzam się, bo napisałem to pierwszy raz, po drugie nie ma aparatu kompaktowego o używalnym ISO 400 i macro od 1cm z wbudowaną lampą błyskową i jeszcze z duuuużym ZOOOM'em :) Więc nadal twierdzę, że takie coś to tylko w erze Ci dobiorą.
Postawiłeś za duże wymogi co do aparatu. Poczekaj z 10 lat, może wtedy wymyślą coś co bedzie spełniać Twoje wymagania. A teraz ERA to jedyne ropzwiązanie twojego problemu.
To takie rozszerzenie mojej poprzedniej odpowiedzi, jesli jej wczesniej nie zrozumiałeś.
Pozdr.
-- J_A_K_U GG: 1457549 http://www.trekearth.com/members/Jaku/ e-mail: http://www.cerbermail.com/?Bs8VVYZmHQ


napisany: Pon Sty 23, 2006 9:53 am przez ALex /M.I.D. Dept/ (Jaros
Fotografia cyfrowa - no to mam coś, co warto zachować

On 22 Jan 2006 16:59:34 +0100, agathodemonWYTNIJTO@poczta.onet.pl wrote:

A ja biadolę, że firma utrzymująca się głównie z produkcji kserokopiarek i faxów tłucze aparaty i jest jeszcze chwalona za swe "produkty" ;)
Ty o Canonie tak?

Ychy :)
ALex
-- BĘDĄ LUDZIE LATAĆ W POWIETRZU, TAK JAK LATAJĄ TERAZ PTAKI, DZIĘKI WKŁADKĄ MAGNETYCZNYM ROMI. :)) _dokładny_ cytat z: http://www.milosierdzieboze.com/


napisany: Pon Sty 23, 2006 9:57 am przez Marek Lewandowski
Fotografia cyfrowa - Nowe Zeissy na m42 i bagnet F

lap napisał(a):

a w którym miejscu "pitole"?

mówiąc o haczeniu szkieł, których nie ma jeszcze w sprzedaży.

rozumiem ze teraz nie teoretyzujesz bo posiadasz 5d i 50-tke na M42, wkręciłeś szkło i u ciebie nie haczy????

dezinformacja jest gorsza od braku informacji. Uskuteczniasz dezinformację.

czy może jesteś 27 letnim młodzieńcem, który najpierw pisze - później myśli

czyli takim, jak Ty? -- Marek Lewandowski
--


napisany: Pon Sty 23, 2006 10:19 am przez Marek Lewandowski
Fotografia cyfrowa - Lampa blyskowa, bylo: Panasonic FZ30/ Canon EOS 300D

Gotfryd Smolik news napisał(a):

I wyjaśniam że "kup lustrzankę" nie jest rozwiązaniem: jeśli mam problem z ogarnięciem w GO hybrydy np. osób siedzących przy różnych krawędziach stołu, to w razie użycia czulszej matrycy tyle co zyskam na czułości (powiedzmy ISO 400 zamiast 50 czy 800 zamiast 100)

wiesz, wczoraj miałem na przedstawieniu combo 20D@iso1600 + Metz 54, mów co chcesz, ale odbity flash wymiękał dopiero przy otwartej przestrzeni sceny.
-- Marek Lewandowski
--


napisany: Pon Sty 23, 2006 11:04 am przez meehow
Fotografia cyfrowa - [kilka fotek] Berlin

Ok, w takim razie weryfikuje swoje wyobrazenie o "waleniu". Dzieki za uwagi.
meehow
--


napisany: Pon Sty 23, 2006 2:59 pm przez Niedzwiedz
Fotografia cyfrowa - SONY chce 1/4 tortu DSLR dla siebie :O

a taki Kowalski zmienia korpus co 5 lat - i jego przyzywczajenie jest tak silne ze nie pomysli o czyms innym

DSLR to bym powiedzial co 2 gora 3 lata :)
-- Niedzwiedz Klub Motocyklowy GRYF | www.gryf.riders.pl Suzuki VL1500LC zaawansowany sprzet mysliwski Nikon D70 + 20mm 1.8, 35mm 2,0 , 50mm 1,8 +sb600


napisany: Pon Sty 23, 2006 3:24 pm przez Niedzwiedz
Fotografia cyfrowa - SONY chce 1/4 tortu DSLR dla siebie :O

Gracze nie majacy zadnych tradycji w tym segmencie i nie utozsamiajacy sie z niczym innym jak czystym zyskiem ...

ojoj oj a canon nikon to myslisz ze co robia ? licza na zysk ! tylko i wylacznie a ze sa jakoby producentami zajmujacym sie tylko tym to oznacza ze nie beda mieli innego finasowania (w postaci zyskow ze sprzedazy telewizorow)
Ja powiem tak
najwiekszy zeys jest z segmentu amatorskiego z najnizszej polki i tam sony i samsung uderzy zrobia puchy takie ze kazdy amator zacznie to kupowac bo beda mialy dobra rozdzielczosc matryc fajne obiektywy i niska cene !!!! popatrzmy ja sie sprzedaly olki 300 i 500 za 2 szkla i puche 8mpx w dobrej cenie prosze ilu uzytkownikow olka sie pojawilo na grupie i co nowy system , tak samo bedzie z samsungiem i sonym (zapamietajcie bo juz niedlugo to bedzie prawda) zasuna puszki o 12 mpx dadza ladne zestawy zoomow i beda tanie tansze nie nikony i canony i zacznie sie beda szly jak buleczki !!!!!! jak ludzie kupuja sony r1 jak w tej cenie moga jeszcze nabyc 300d z kitem to znaczy ze znajdzie sie wiele ludzi ktorzy skocza na dslr
-- Niedzwiedz Klub Motocyklowy GRYF | www.gryf.riders.pl Suzuki VL1500LC zaawansowany sprzet mysliwski Nikon D70 + 20mm 1.8, 35mm 2,0 , 50mm 1,8 +sb600 Moja Fotogaleria http://fotomisio.domeczek.pl


napisany: Pon Sty 23, 2006 4:43 pm przez Mariusz Bieniek
Fotografia cyfrowa - Sklepy foto w centrum Warszawy - gdzie?

KEEK napisał(a):

Jesli masz na mysli ten wspanialy, wielki salon fotofraficzny to juz go nie ma.

Nie wiem czy mówimy o tym samym, ale nie byłem w W-wie prawie rok temu, więc coś mogło się pozmieniać :P
-- Mariusz Bieniek [mbieniek|@|hektor|umcs|lublin|pl] [Nikon D50|18-55|55-200] _56e9b4bc_ grill ogrodowy _cbb4645b_ sprzedam dom _fcfb7797_ kserokopiarki _bc9547c7_ dom opieki