hybrydy - FZ30/A200
Sam przytoczyłeś cytat: "... Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i sprzedawca to udowodni... ". Obawiam się że wtym przypadku zachodzi taka sytuacja - nadmierne koszty - pare tysiakow. Dlatego pewnie jest naprawa... ----------------------
naprawa jest w serwisie u sprzedawcy mozesz wymienic a nadmierny koszt to np model wycofany z produkcji do zciagniecia tylko z chin iREK
Marek Wyszomirski wrote:
Zamiast odpowiadać zadam swoje pytanie: jaki procent użytkowników lustrzanek Canona posiada szkła serii L? Bo mam wrażenie, że większość ma jeden czy dwa kitowe zoomy. Bitwa toczy się o masowego klienta który często obecnie jeszcze w ogóle nie posiada cyfrowej lustrzanki. A co do profesjonalistów (trochę ich trzeba pozyskac dla uzyskania właściwego prtestizu marki) to marketing zna i na to sposoby - można zrobić różne promocje, oferty specjalne, można uznanym fotografom zaproponować sfinansowanie ciekawych wypraw w zamian za użycie na nich odpowiedniego sprzętu (i oczywiście szerokie rozreklamowanie tego faktu).
ale ludzie widza i maja swiadomosc czego uzywa sie na stadionach - bialych rurek... a wiec skoro Ci najlepszi uzywaja canona .. to dlaczego ja mam uzywac Samsunga? canon nie jest mala firma i bedzie go stac na walke w segmecie najtanszego sprzetu jakos w czasach komaptkow radzil sobie z samsugiem to i teraz sobie poradzi...
co musialby dac samsung zeby zachecic profi do przejscia na inny system? no powiedzcie mi...
Jak już pisałem - porównywalny sprzęt za niższą lub lepszy za podobną cenę.
wiec ja na to - profesjonalni fotograficy juz wybrali - Canon lub Nikon - to dlaczego amator ma wybrac cos gorszego? Lepiej wybrac system ktorego uzywaja profi...
-- pzdr www.zbigniewkruk.com <-- prywatna strona www.forumslubne.pl <-- forum dla fotografow slubnych
On Fri, 20 Jan 2006, Jakub Jewuła wrote:
Świadomie planuje zakup hybrydy, [...] Pewnie koncem lutego spadna jeszcze ceny Sont DSC-R1. Z A200 w zasadzie nie ma zadnego poropwnania.
Pytanie jakie są parametry do porównania czyli preferencje nabywcy. Miałem na chwilę w ręce aparat o porównywalnej wadze i rozmiarach (Samsunga 815), wniosek: bez względu na jakość zdjęć i zdolność do filmowania (co kto lubi...) poważnie bym się zastanowił czy brać. Raczej "do używania niemal wszędzie" A200 to już (dla mnie) górna granica (owej wagi i rozmiarów).
pozdrowienia, Gotfryd (KM A200, żeby nie było)
On Fri, 20 Jan 2006, [utf-8] Jakub Jewuła wrote:
A istnieje moze aparat Sony, ktory mialby to co ma DSC-R1 i jeszcze mialby opcje robienia filmikow? Zdjecia nim wykonane prezentuja sie naprawde pieknie.
Narazie nie.
To pewnie kwestia kilku miesiecy gdy ktos inny wypusci podobny aparat...
....jest pytanie czy będzie filmował :) Zmierzam do tego że nie wiemy czy zbieranie światła z całej klatki rozmoaru rzędu APS z 30fps nie sprawia jakichś problemów... Czyli "dlaczego Sony już tego nie zrobił w R1".
pozdrowienia, Gotfryd
Hmm ja to sie nie znam zupelnie. Ale jak patrze na to http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/foto/maly/morze1/11.htm
to niby mala glebia ostrosci przy fotografiach ludzi (portretach) jest fajna, ale tutaj to wyglada troche jakby ktos w fotoszopie nalozyl 2 zdjecia. Nie lepiej bylo by zrobic duza glebie i ostre mewy?
Nie lepiej :)
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
Takie mają być. odpowiedz prawdziwego gorala .... ja bym dodal jeszcze " i batsta !!! "
....I basta! :)
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
On Fri, 20 Jan 2006, ps wrote:
Paweł Kośmicki wrote: Umowa o pracę jest jedyną taką umową, w której niezgodność z prawem dyskwalifikuje tylko ten jeden zapis, nie całą umowę.
Jesteś pewien? Bo mi (nieprawnikowi) wydaje się, że nie. Że dotyczy to wszystkich umów, także tych zawieranych pomiędzy podmiotami gospodarczymi. Np. ludzie, którym sąd wykreślił jakiś paragraf z umowy kredytowej nadal muszą spłacać raty.
Nie znam przypadku. Co do umów jako takich to jest to jedyna taka umowa w prawie polskim, w której niezgodność któregoś zapisu powoduje tylko tego zapisu nieważność. A przynajmniej tak mnie uczono kilka ładnych lat temu. Może źle ;-)
Zdecydowanie źle. Bo jak rozumiem twierdzisz że jeśli zawrzesz umowę z tekstem "jak Wykonawca do 23.I.2006 nie wykona umowy to mogę go zastrzelić", to taki punkt umowy będzie obowiązujący. I będziesz mógł przed sądem żądać prawa do wykonania tego punktu :> Zastanówże się ;)
Sąd zapewne nie wykreslił, a wyrokiem jakimś 'uczynił' nową umowę bez tego paragrafu. Trzeba by rozpatrzyć konkretne przypadki. Ja o takich nawet nie słyszałem.
Zajrzyj do Kodeksu Cywilnego; co do przenoszenia praw majątkowych: +++ Art. 73. § 1. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. § 2. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną, czynność dokonana bez zachowania tej formuły jest nieważna. [...cięcie...] ---
Ale przecież oni nie chcą praw żadnych!
OK, nie zajrzałem nawet do tego regulaminu. Moja kulpa, przepraszam.
Nie ma za co :)
....a to stało się innym elementem wątku :) Piszę z powyższym zastrzeżeniem (że odbiegliśmy od tematu).
To jest bezdyskusyjne. Ale czy sam zapis w regulaminie o przeniesieniu praw ma moc prawną? To mnie interesuje (a reszta to głupie nieporozumienie).
Trzeba rozpatrzyć konkretny zapis. Ogólnie można odpowiedzieć Tak, bo godząc się na ten regulamin wiążesz się umową (regulaminem), o ile ten jest gdzieś wydrukowany, i zazwyczaj musisz napisać oświadczenie, że zapoznałeś się z regulaminem.
Przyjmijmy że można rozpatrywać "wzorzec" (niżej - 384KC)
Przyjmując te założenia zachowany jest wymóg formy pisemnej (forma pisemna nie oznacza, że musi być coś podpisane,
Ykhm... ta kulka poszła w płot ;)
+++ wiadomy kodeks +++ Art. 78. § 1. Do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Do zawarcia umowy wystarcza wymiana dokumentów obejmujących treść oświadczeń woli, z których każdy jest podpisany przez jedną ze stron, lub dokumentów, z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany. [...i o podpisie elektronicznym...] ---
a jedynie warunki muszą być napisane, i musi być oczywistość znania tych warunków), a więc jest to dla Ciebie wiążące, i tym samym taki zapis jest zgodny z prawem.
IMO piszesz o "umowie stwierdzonej pismem".
Jest takie pojęcie, to jest słabsza niż pisemna forma - umowa może być zawarta w dowolnej formie ale AFAIK musi istnieć pismo z którego da się wywieść że strona ją (umowę) akceptowała - w praktyce najprościej jak to pismo (niekoniecznie sama umowa! może być np. wystawiony rachunek, protokół wykonania czy przyjęcia...) będzie... podpisane :) Ale zgadzam się, niepodpisany lecz własnoręcznie sporządzony protokół powinien ujść jako dowód że *dana strona umowy* stwierdziła pismem jej treść.
Też nie wystarczy że *jedna* strona oświadcza ją na piśmie... Czy możesz wskazać że publiczne oświadczenie "z którym druga strona mogła z łatwością się zapoznać" wystarczy (dla umowy stwierdzonej pismem, w przypadku ogólnym)? Bo coś takiego owszem, działa. Przy umowach konsumenckich na przykład (art.384), przy pełnomocnictwie (a raczej jego wygaśnięciu - art.105) itp. Ale nie "dla zasady"!! Jedynie można się zastanawiać czy przy konkursie ogłaszanie regulaminu na stronie www jest "zwyczajowo przyjęte" - art.384.2 i 385.1 i podpada pod pojęcie "wzorca umowy"
A jeśli chcesz podyskutować o super szczegółach, to trzeba by wziąć do ręki konkretny regulamin i konkretne zapisy :)
:)
pozdrowienia, Gotfryd
Paweł Kośmicki napisał(a):
canissapiens napisał:
Ani ostrość, ani perspektywa (walące się piony) nie napawają
optymizmem.
Co do ostrości - zgoda. Ale co masz na myśli pisząć o pionach?
Paweł Kośmicki
Może ja tego szczególnie nie lubię, ale ściany domu po prawej stronie
nie są pionowe. Lepiej wyglądają sfocone obiektywem Qby.
Mirek
Cahir napisał(a):
Witam
Pytanko jak w temacie. Dane techniczne oczywiście znam, chodzi mi o wrażenia użytkowników, poziom szumów, kontrolę manualną, wytrzymałość baterii itp.
-- pozdrówka
Cahir
Tak się składa że robiłem zdjęcia FZ20 a teraz mam FZ5.
Na "+" FZ5 to mniejsze gabaryty i waga, dodatkowe szybkie tryby AF-czasem się przydają. No i pokrywka obiektywu mocowana do korpusu- FZ20 jest loozem.
Na "-" -przede wszystkim DUŻO SŁABSZA LAMPA, co w połaczeniu z brakiem stopki jest frustrujące. Nieco ciemniejszy obiektyw, brak bezposredniej możliwości zakładania filtrów.
Subiektywnie zdjecia o jakości Fine są w FZ5 nieco mocniej skompresowane.
Nie podzielam opinii Sabiego o nie przydatności stabilizacji, jak dla mnie działa bardzo dobrze. Ale zamiast przycisku dedykowanego stabilizacji wolałbym zmianę trybu AF pod palcem.
Dość niewygodnie ( w obu aparatach identycznie) zmienia się parametry ekspozycji - praktycznie niemożliwe przy korzystaniu z wizjera. Poziom szumów - na ISO 200 juz jest tak sobie szczególnie na płaskich jasnych powierzchniach, Neat Image pomaga.
Reasumując- jeżeli będziesz robił głownie zdjęcia na zewnątrz bez lampy - bierz FZ5
Jeżeli lampa jest dla ciebie istotna- FZ20.
Michał
On Fri, 20 Jan 2006, gasper wrote:
Użytkownik "Witek" napisał
To akurat zadna laska... zgodnie z prawem kazda zasadna wizyta w serwisie, przedluza okres gwarancji o pobyt w serwisie
jesteś w błędzie - gwarancja to dobrowolna sprawa i warunki zależą od tego co w umowie....
....jesteś w błędzie, dobrowolność gwarancji i swoboda zapisów jest w tym miejscu ograniczona, tu nie ma "jeśli umowa stanowi inaczej": +++ Art. 581. § 1. Jeżeli w wykonaniu swoich obowiązków gwarant dostarczył uprawnionemu z gwarancji zamiast rzeczy wadliwej rzecz wolną od wad albo dokonał istotnych napraw rzeczy objętej gwarancją, termin gwarancji biegnie na nowo od chwili dostarczenia rzeczy wolnej od wad lub zwrócenia rzeczy naprawionej. Jeżeli gwarant wymienił część rzeczy, przepis powyższy stosuje się odpowiednio do części wymienionej. § 2. W innych wypadkach termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać. ---
Dura lex... ;) - wystawienie świstka z napisem "gwarancja" w praktyce zobowiazuje tylko do tego do czego gwarant się zobowiązuje, ale *przedłużanie* ważności świstka jest obowiązkowe!
pozdrowienia :) - Gotfryd
Paweł Kośmicki wrote:
Six napisał: ale na boga ten kto kupi D50, D70 niech sie cudow nie spodziewa bo ti nie jeste i nigdy nie bedzie F4. F5 czy F3
Tanie, amatorskie, masowe puszki to nie to samo co kosztujące majątek (w chwili ukazania się) korpusy z najwyższej półki? Toś panie odkrycie zrobił...
dziekuje ze zauwazyles.. ale czy zrozumiales??
wejdz na Allegro i zobacz ceny
Czym mozna wytłumaczyc cene F4 800 PLN vs cenie powiedzmy schodzacego z rynku D70? Czy w istocie warto jest palcic cene za plastikowy digital wyzsza niz cena nowego F100?
I tu Panie warto pomyslec...
-- ___________________ pozdrawiam
Jacek
W zwiazku z dramatyczna ( in plus ) sprzedaza nikona w polsce . Zdaniem jednego z posiadaczy kubka nikona :))) Przeprowadzimy szybkie badania na tej wyselekcjonowanej grupie uzytkownikow .
Prosze pod postem wpisac jakiego systemu uzywacie .
Tylko prosze bez wariacji :)) Prosta odpowiedz . Prosta odpowiedz ze uwagi na ochrone ruchu na sieci :)) Niech to beda dane na poczatek roku 2006 - wynik grupowy . W czerwcu mozna do tego wrocic . I dalej w grudniu jako podsumowanie .
Nikon Canon Minolta Olympus Fuji Pentax
Chodzi tylko o systemy dlsr , na kompakty i hybrydy przyjdzie czas pozniej . Prosba do Janka Muzykanta , Marka Lewandowskiego i Radka ( Radio Erewan ) . Wiekszosc ludzi wie czym robicie zdjecia , ale zrobimy sobie mala japonska statystyke :)
-- Pozdrawiam Jacek www.fotomania.pl
Minolta D7D
--
On Fri, 20 Jan 2006, Six wrote:
a kacjonariusze chca dywidend
....i to jest chyba problem dzisiejszego świata, problem kapitalizmu w którym nie ma właścicieli mogących palcem pokazać: "zrobić tak i tak choćbym miał stracić na tym przez kolejne 3 lata" (a nie "ma być 20% zysku na wczoraj"). Jak to ktoś proponował ? - "posiadanie przez osoby prawne udziałów w innych osobach prawnych powinno być zabronione" ? To oczywiście na początek ;)
pozdrowienia, Gotfryd
Gotfryd Smolik news napisał(a): (..)
Nie znam przypadku. Co do umów jako takich to jest to jedyna taka umowa w prawie polskim, w której niezgodność któregoś zapisu powoduje tylko tego zapisu nieważność. A przynajmniej tak mnie uczono kilka ładnych lat temu. Może źle ;-)
Zdecydowanie źle. Bo jak rozumiem twierdzisz że jeśli zawrzesz umowę z tekstem "jak Wykonawca do 23.I.2006 nie wykona umowy to mogę go zastrzelić", to taki punkt umowy będzie obowiązujący. I będziesz mógł przed sądem żądać prawa do wykonania tego punktu : Zastanówże się ;)
Mówimy o umowie o pracę, w przypadku zwykłego stosunku pracy. W tym przypadku punkt ten będzie nieważny. Gdy będzie to inna umowa, cała będzie nieważna. O to mi chodziło.
Sąd zapewne nie wykreslił, a wyrokiem jakimś 'uczynił' nową umowę bez tego paragrafu. Trzeba by rozpatrzyć konkretne przypadki. Ja o takich nawet nie słyszałem.
Zajrzyj do Kodeksu Cywilnego; co do przenoszenia praw majątkowych: +++ Art. 73. § 1. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. § 2. Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną, czynność dokonana bez zachowania tej formuły jest nieważna. [...cięcie...] ---
A gdzie ja piszę, że jest inaczej? Nie znamy sprawy, nie znamy postępowania, nie znamy finału. Dlatego mówię, że trzeba rozpatrzyć konkretne przypadki.
Ale przecież oni nie chcą praw żadnych!
OK, nie zajrzałem nawet do tego regulaminu. Moja kulpa, przepraszam.
Nie ma za co :)
...a to stało się innym elementem wątku :) Piszę z powyższym zastrzeżeniem (że odbiegliśmy od tematu).
To jest bezdyskusyjne. Ale czy sam zapis w regulaminie o przeniesieniu praw ma moc prawną? To mnie interesuje (a reszta to głupie nieporozumienie).
Trzeba rozpatrzyć konkretny zapis. Ogólnie można odpowiedzieć Tak, bo godząc się na ten regulamin wiążesz się umową (regulaminem), o ile ten jest gdzieś wydrukowany, i zazwyczaj musisz napisać oświadczenie, że zapoznałeś się z regulaminem.
Przyjmijmy że można rozpatrywać "wzorzec" (niżej - 384KC)
Przyjmując te założenia zachowany jest wymóg formy pisemnej (forma pisemna nie oznacza, że musi być coś podpisane,
Ykhm... ta kulka poszła w płot ;)
obciąłeś kawałek, 'a jedynie warunki muszą być napisane, i musi być oczywistość znania tych warunków' , czyli to, co piszesz poniżej ;-):
+++ wiadomy kodeks +++ Art. 78. § 1. Do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Do zawarcia umowy wystarcza wymiana dokumentów obejmujących treść oświadczeń woli, z których każdy jest podpisany przez jedną ze stron, lub dokumentów, z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany. [...i o podpisie elektronicznym...] ---
No to przecież oświadczenie o akceptacji regulaminu jest 'dokument obejmujący treść oświadczenia woli, (..) z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany'.
a jedynie warunki muszą być napisane, i musi być oczywistość znania tych warunków), a więc jest to dla Ciebie wiążące, i tym samym taki zapis jest zgodny z prawem.
IMO piszesz o "umowie stwierdzonej pismem".
Jest takie pojęcie, to jest słabsza niż pisemna forma - umowa może być zawarta w dowolnej formie ale AFAIK musi istnieć pismo z którego da się wywieść że strona ją (umowę) akceptowała - w praktyce najprościej jak to pismo (niekoniecznie sama umowa! może być np. wystawiony rachunek, protokół wykonania czy przyjęcia...) będzie... podpisane :) Ale zgadzam się, niepodpisany lecz własnoręcznie sporządzony protokół powinien ujść jako dowód że *dana strona umowy* stwierdziła pismem jej treść.
Też nie wystarczy że *jedna* strona oświadcza ją na piśmie... Czy możesz wskazać że publiczne oświadczenie "z którym druga strona mogła z łatwością się zapoznać" wystarczy (dla umowy stwierdzonej pismem, w przypadku ogólnym)? Bo coś takiego owszem, działa. Przy umowach konsumenckich na przykład (art.384), przy pełnomocnictwie (a raczej jego wygaśnięciu - art.105) itp. Ale nie "dla zasady"!! Jedynie można się zastanawiać czy przy konkursie ogłaszanie regulaminu na stronie www jest "zwyczajowo przyjęte" - art.384.2 i 385.1 i podpada pod pojęcie "wzorca umowy"
Nie jest. I żeby to było wszystko ważne (czyli oświadzenia, przeniesienia, i inne -enia), musi być gdzieś ten regulamin dostępny w formie pisemnej, podpisany przez organizatora.
A jeśli chcesz podyskutować o super szczegółach, to trzeba by wziąć do ręki konkretny regulamin i konkretne zapisy :)
:)
Jak dla mnie, na mój sposób myślenia, to tylko potwierdziłeś (szczegółowo) to co ja napisałe (ogólnie) ;-)
pozdrowienia, Gotfryd
również pozdrawiam ps
Dnia Sat, 21 Jan 2006 08:07:37 +0100, zkruk [Lodz] napisał(a):
ale ludzie widza i maja swiadomosc czego uzywa sie na stadionach - bialych rurek...
To sobie Samsung pomaluje kilka na biało.. Patent na ten kolor ma Canon, czy jak? :)
a wiec skoro Ci najlepszi uzywaja canona .. to dlaczego ja mam uzywac Samsunga?
I dlatego w tym segmencie będzie najostrzejsza konkurencja, najlepsze ceny i najciekawsze oferty. Poten nastąpi przejście na segment wyżej.
Jak już pisałem - porównywalny sprzęt za niższą lub lepszy za podobną cenę. wiec ja na to - profesjonalni fotograficy juz wybrali - Canon lub Nikon - to dlaczego amator ma wybrac cos gorszego? Lepiej wybrac system ktorego uzywaja profi...
Pitolisz.. Ja kupiłem Minoltę ze względu na AS, raczej nie będę tego używał non-profit. Wystarczającą dla mnie zachętą była cena i oferowana za nią jakość..
-- http://www.fotosabat.org FOTOSABAT.org - galeria i stowarzyszenie dla fotografów http://digifilm.webpark.pl DIGIFILM - profesjonalne skanowanie slajdów i negatywów
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51 Następny