20zł
Z innego podwórka - jedna prezentacja pokazana we właściwym towarzystwie i chałturzę na prezentacjach do dziś (a będzie już 3 lata minęły ;))... Czyli można...
Zdarza się. Ale bardzo duża pewność, że tu się cudów nie osiągnie.
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
Janko Muzykant napisał:
zamieniłem na czterodniowy tydzień pracy po kilka godzin dziennie. Szkoda życia :P
bezdzietny?
Paweł Kośmicki
Janko Muzykant napisał(a):
Takie ceny powodują, że niektórzy już tyrają 12 godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu po to, żeby mieć co zjeść. Może na razie jeszcze nie u nas, ale kilka tysięcy kilometrów stąd na wschód. I to nie znaczy, że tak nie wolno - owszem, można tak, nikt tego nie pilnuje, jest to jak najbardziej legalne. Tylko to jest krótkowzroczne. To sprawi, że za kilka lat wszystko będzie byle jakie, a nieco później sprawi, że poleje się krew.
nie rozumiem calej tej awantury ...
Zrozumiesz, jak się ta krew kiedyś poleje... To jest zjawisko makroekonomiczne, a nie jakiś socjalizm z cenami umownymi. Odpowiedzialność za rynek powinna spoczywać na każdym. Ale oczywiście ja sobie tylko tak piszę, a życie będzie sobie leciało dalej.
Punkt widzenia prawie zawsze zależy od punktu siedzenia. Zróbmy eksperyment. Zmieńmy teraz podmioty rozważań. Zamiast fotografów oferujących zdjęcia wydawnictwu po "odpowiedzialnej" cenie wstawmy producentów aparatów oferujących swoje puszki po "odpowiedzialnej" cenie. Całą argumentacją pozostawiamy bez zmian.
No i nagle przestaje nam się podobać ta zbiorowa "odpowiedzialność za rynek" producentów, podnoszą się krzyki o zmowach cenowych, trustach, kartelach i innych strasznych rzeczach, a przecież oni dbają tylko odpowiedzialnie o swoje interesy i zyski... oferując trabanty po 5000 zł.
-- Pozdrawiam kuba
kuba wrote:
No i nagle przestaje nam się podobać ta zbiorowa "odpowiedzialność za rynek" producentów, podnoszą się krzyki o zmowach cenowych, trustach, kartelach i innych strasznych rzeczach, a przecież oni dbają tylko odpowiedzialnie o swoje interesy i zyski... oferując trabanty po 5000 zł.
oni to robia oferując trabanty po 2kPLN. A Ty jeszcze wierzysz, że oni sobie gardła podrzynają, żeby tę tanią lustrzankę opchnąć... czyli full-service: posłać kogoś do diabła tak, żeby ten czekał niecierpliwie na wycieczkę. -- Marek Lewandowski ICQ# 10139051/GG# 154441 locustXpoczta|onet|pl http://www.pbase.com/mareklew, http://www.stud.uni-karlsruhe.de/~uyh0/photoblog/ [! Odpowiadaj pod cytatem. Tnij cytaty. Podpisuj posty. !]
zamieniłem na czterodniowy tydzień pracy po kilka godzin dziennie. Szkoda życia :P
bezdzietny?
Tak, ale nie widzę związku. A raczej widzę - potrzebował bym jeszcze więcej czasu wolnego :)
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
Zrozumiesz, jak się ta krew kiedyś poleje... To jest zjawisko makroekonomiczne, a nie jakiś socjalizm z cenami umownymi. Odpowiedzialność za rynek powinna spoczywać na każdym. Ale oczywiście ja sobie tylko tak piszę, a życie będzie sobie leciało dalej.
Punkt widzenia prawie zawsze zależy od punktu siedzenia.
Motłoch od nie motłochu różni się tym, że ten pierwszy ma jak piszesz, ten drugi stara się do końca być odpowiedzialny. Bez urazy.
Tak z innej beczki - pierwszy przykład z dziś - chadzam wszędzie z plecakiem, a chadzam dużo. Raz na rok plecak się rozlatuje. No i raz w roku mam problem, bo muszę obskoczyć te wszystkie sklepy w poszukiwaniu czegoś wyjątkowo wygodnego, przy czym jakość ma być istotniejsza od ceny. To mi zajmuje czas i nerwy. I jestem skłonny wydać 1000 zł, żebym mógł mieć spokój przez 10 lat. Niestety, takiej opcji nie ma. Tzn. mogę kupić jakiś syf za tysiaka, który także się za rok rozleci, ale będzie miał Metkę przez duże M; plecaka porządnego nie kupię bo nie istnieje, bo nie istnieje nań rynek. To tylko jeden z tysiąca przykładów z życia.
A resztę Marek napisał, z czym się zgadzam.
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
Marek Lewandowski napisał(a):
oni to robia oferując trabanty po 2kPLN. A Ty jeszcze wierzysz, że oni sobie gardła podrzynają, żeby tę tanią lustrzankę opchnąć...
Nie wątpię, że świetnie zarabiają, oczywiste ze kalkulują cenę tak aby mieć jak największe zyski lub osiągnąć jakiś inny zaplanowany cel.
Staram sie tylko pokazywać różne punkty widzenia. Jak sobie fotografowie ustalą ceny minimalne to jest ok, a jak sobie producenci ustalą ceny minimalne to już jest przestępstwo. Jak fotograf zbyt nisko wyceni swoją pracę to lecą słowa reprymendy, a jak producent aparatów zejdzie z ceną to objaw zdrowej konkurencji. itp...
-- Pozdrawiam kuba
m napisał:
Nie jesteś zecerem.
Bardzo przykre jest to, co mówisz...
DTP przeżywało to, co teraz dzieje się na rynku fotografii ok. 10 lat temu. Zecerzy oczywiście nie przeżyli, ale osoby robiące to samo, co zecerzy, tylko w innej technologii, zabrały cały rynek.
....bardzo przykre, ponieważ rozumując logicznie - obecni tutaj Panowie nie są już fotografami! Myślę, że wykonują zawód operatora "cyfrowego urządzenia nagrywającego dużo", po angielsku operatora "More Recording Digital Apparatus.".
Przekładając - są "operatorami MORDA". Albo jakoś tak podobnie.
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z.
eJanko Muzykant wrote:
Raz na rok plecak się rozlatuje. No i raz w roku mam problem, bo muszę obskoczyć te wszystkie sklepy w poszukiwaniu czegoś wyjątkowo wygodnego, przy czym jakość ma być istotniejsza od ceny. To mi zajmuje czas i nerwy. I jestem skłonny wydać 1000 zł, żebym mógł mieć spokój przez 10 lat.
nie myślałeś o Domke? Bo ja coraz poważniej myślę... -- Marek Lewandowski ICQ# 10139051/GG# 154441 locustXpoczta|onet|pl http://www.pbase.com/mareklew, http://www.stud.uni-karlsruhe.de/~uyh0/photoblog/ [! Odpowiadaj pod cytatem. Tnij cytaty. Podpisuj posty. !]
Nie wątpię, że świetnie zarabiają, oczywiste ze kalkulują cenę tak aby mieć jak największe zyski lub osiągnąć jakiś inny zaplanowany cel.
Staram sie tylko pokazywać różne punkty widzenia. Jak sobie fotografowie ustalą ceny minimalne to jest ok, a jak sobie producenci ustalą ceny minimalne to już jest przestępstwo. Jak fotograf zbyt nisko wyceni swoją pracę to lecą słowa reprymendy, a jak producent aparatów zejdzie z ceną to objaw zdrowej konkurencji. itp...
Jakos nie przypominam sobie, zeby ktos domagal sie cen minimalnych na aparaty, odbitki czy skanowanie (NTG;)).
Moralnosc Kalego. Stare jak swiat :)
q
UĹźytkownik Grzegorz Zychowicz napisaĹ:
m napisaĹ:
Nie jesteĹ zecerem.
Bardzo przykre jest to, co mĂłwisz...
Dlaczego przykre. SĹownik jÄzyka polskiego (PWN) teĹź jest przykry?
zecer m IV, DB. -a, Ms. ~erze; lm M. ~erzy, DB. -Ăłw ÂŤwykwalifikowany pracownik drukarni wykonujÄ
cy rÄczny lub maszynowy skĹad; skĹadaczÂť
operator DTP (DeskTop Publishing) i zecer to dwa róşne zawody.
DTP przeĹźywaĹo to, co teraz dzieje siÄ na rynku fotografii ok. 10 lat temu. Zecerzy oczywiĹcie nie przeĹźyli, ale osoby robiÄ ce to samo, co zecerzy, tylko w innej technologii, zabraĹy caĹy rynek.
...bardzo przykre, poniewaĹź rozumujÄ c logicznie - obecni tutaj Panowie nie sÄ juĹź fotografami! MyĹlÄ, Ĺźe wykonujÄ zawĂłd operatora "cyfrowego urzÄ dzenia nagrywajÄ cego duĹźo", po angielsku operatora "More Recording Digital Apparatus.".
Nie.
fotograf m IV, DB. -a, Ms. ~fie; lm M. -owie, DB. -Ăłw ÂŤczĹowiek zajmujÄ
cy siÄ wykonywaniem zdjÄÄ fotograficznych, zwykle zawodowoÂť ZamiĹowany fotograf.
Nie ma nic o tym, Ĺźe jak zdjÄcia majÄ
byÄ robione.
:-))
TrochÄ luzu. Za to moĹźesz mĂłwiÄ, Ĺźe TwĂłj zawĂłd to ,,dziedzictwo zecerĂłw''.
pozdrwawiam M.
Dnia Thu, 09 Feb 2006 20:13:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a):
Z innego podwórka - jedna prezentacja pokazana we właściwym towarzystwie i chałturzę na prezentacjach do dziś (a będzie już 3 lata minęły ;))... Czyli można...
Zdarza się. Ale bardzo duża pewność, że tu się cudów nie osiągnie.
A kto mówi o cudach? Jedno zdjecie za 50zł, drugie... Jak sprzeda 4 zdjęcia w miesiącu, to za rok sobie jakiś obiektyw kupi ;)
-- Grendel
Tak z innej beczki - pierwszy przykład z dziś - chadzam wszędzie z plecakiem, a chadzam dużo. Raz na rok plecak się rozlatuje. No i raz w roku mam problem, bo muszę obskoczyć te wszystkie sklepy w poszukiwaniu czegoś wyjątkowo wygodnego, przy czym jakość ma być istotniejsza od ceny.(ciach) plecaka porządnego nie kupię bo nie istnieje, bo nie istnieje nań rynek. To tylko jeden z tysiąca przykładów z życia.
A ja mam 7 letniego Natalexa miejskiego, napis się zatarł ale szwy trzymają :) ale to pewnie wyjątek. Moje plecy są od niego uzależnione i mocno go eksploatuję. Niestety do plecaków górskich nie mam szczęścia. Fakt, że im bardziej zagłebiamy się w piękne, II tysiąclecie tym gorzej z jakością :(. Pracuj, kupuj, kupuj więcej i pracuj więcej. A rozwój intelektualny i duchowy jest dzisiaj dla światowego rynku zbędny, wręcz szkodliwy :(.
-- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl
Pozdrawiam Krzysiek
m napisał:
zecer m IV, DB. -a, Ms. ~erze; lm M. ~erzy, DB. -ów "wykwalifikowany pracownik drukarni wykonujący ręczny lub maszynowy skład; składacz"
To, co na codzień robię, to między innymi skład maszynowy. Zatrudniony w drukarni nie jestem, takoż i całe stado operatorów DTP, również tam zatrudnionych i wykonujących maszynowy skład tekstów.
operator DTP (DeskTop Publishing) i zecer to dwa różne zawody.
Kończmy to. Pojęcie Operator DTP zawiera w sobie: zecera, fotokopistę, montażystę, maszynistę, typografa, informatyka, paru innych, a często również projektanta, grafika i fotoedytora. Zatem jestem RÓWNIEŻ zecerem.
Nie.
Tak.
Nie ma nic o tym, że jak zdjęcia mają być robione.
Nie ma w definicji nic o tym, jaką maszyną ma być robiony skład.
Trochę luzu. Za to możesz mówić, że Twój zawód to ,,dziedzictwo zecerów''.
O dziękuję. Wyluzowałem się, że hej.
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z.
Janko Muzykant napisał(a):
zamieniłem na czterodniowy tydzień pracy po kilka godzin dziennie. Szkoda życia :P
bezdzietny?
Tak, ale nie widzę związku. A raczej widzę - potrzebował bym jeszcze więcej czasu wolnego :)
ej, czy to nie ty mowiles o przejmowaniu odpowiedzialnosci do konca ?
to teraz Ci dogryze ...
dlaczego moje dziecko bedzie musialo Cie utrzymywac na emeryturze ?
bo Tobie teraz jest wygodniej ? bo dzieki temu Ty masz teraz wiecej czasu ?
cos bardzo egocentryczna jest ta Twoja wizja zlego swiata
-- Mateusz
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 Następny