20zł

20zł


Fotografia > Fotografia cyfrowa > 20zł
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następny
napisany: Czw Lut 09, 2006 8:18 am przez Paweł Kośmicki
Fotografia cyfrowa - 20zł

Janko Muzykant napisał:

Zrozumiesz, jak się ta krew kiedyś poleje...

Jaka krew się poleje? Po prostu zawodowi fotografowie będą się ograniczać do robienia zdjęć niemożliwych do znalezienia na stockach (plus będą robić dla stocków).

To jest zjawisko makroekonomiczne, a nie jakiś socjalizm z cenami umownymi.

Chcesz zatrzymać globalne zjawisko makroekonomiczne? To da się zrobić lokalnie ustanawiając prawnie zakazy i minimalki (których notabebe jestem zadeklarownym wrogiem) - a inaczej to jest to czytsy donkiszotyzm.
Poza tym, do jasnej cholery, wraz z nadejściem cyfry i internetu na tym rynku zmieniło się *wszystko*. Nie szuka się fotografa, tylko szuka się zdjęć. Szukanie kosztuje grosze i nie wymaga drogiego pośrednictwa (starczają coraz tańsze stocki). Nie zleca się zrobienia zdjęć, tylko wybiera spośród już zrobionych. Autorzy dużej części tych już-zrobionych-zdjęć jedynie *bawią się* w fotografię - więc dla nich każdy dolar jest już ponad oczekiwania. Krótko mówiąc po prostu gwałtownie skoczyła podaż. I nie widzę w tym nic niesprawiedliwego.

A nie jest tak, że ktoś potrzebuje jakiegoś zdjęcia i coraz częściej starczy mu byle jakie więc proponuje 20 zl?

Nie. To jest tak, że nabywca zdjęć coraz bardziej ma z czego wybierać. A 20 zł jest wielokrotnością ceny zdjęcia w co tańszych stockach.
Paweł Kośmicki


napisany: Czw Lut 09, 2006 9:35 am przez Roger from Cracow
Fotografia cyfrowa - 20zł

nie rozumiem calej tej awantury ...
Wystarczy się zastanowić nad znaczeniem wyrażenia "powszechna bylejakość". Można też je przeanalizować bardzo szeroko. Od towarów poczynając, poprzez dachy w halach, usługi, naukę i szkolnictwo, służbę zdrowia, sędziów, polityków, a na rządzących kończąc.
jesli ktos chce na tym robic pieniadze i ma zdolnosci/predyspozycje to i tak zn ajdzie chetnych ktorzy mu zaplaca za jego prace odpowiednie wynagrodzenie ...
Nie zawsze, dlatego, że klient kupuje bez względu na jakość, byle tanio, a to powoduje u producentów i handlowców owczy pęd w kierunku bylejakości, vide chińszczyzna.
Dziś w Polsce trudno godziwie żyć będąc dobrym fotografem (-ikiem). Dlatego albo się szkuka zleceń za granicą, albo zmienia zawód, albo przechodzi na bylejakość. Efektem zawsze jest kolejna bylejakość publikowanych zdjęć, poziomu wydawnictw, czytelników, klientów, etc. Kiedyś np. Volvo było synonimem dobrego, trwałego samochodu, a Fiat bylejakiego. Dziś się to prawie wyrównało i to nie ze względu na poprawienie się Fiata tylko na degradację jakości w Volvo, a dokładniej Forda, bo kolejny raz bylejakość wygrała i Volvo już nie ma.
IMO powtarzanie sloganików o "wymuszaniu przez rynek" jest też przejawem bylejakości, tym razem w myśleniu. Klient chciałby dobrego towaru, ale go na niego nie stać. Wielu nie stać nawet na ten bylejaki, To jest spowodowane bylejakością rządów, które pozwalają od lat na to by obce jednostki bogaciły się kosztem całych narodów i same w tym procederze uczestniczą. Uświadom sobie ile każdy Polak płaci podatków. Ile firm zarabia na naszym rynku i ile powinny odprowadzać pieniędzy do Skarbu Państwa? Weź pod uwagę nie tylko podatki. Jak sobie to przliczysz to dojdziesz do wniosku, że jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Dlaczego tak nie jest w rzeczywistości? Dlaczego w PRL podatki były znacznie niższe, np. w ogóle nie było VAT, firmy źle zarządzane, technologie przestarzałe, etc. a "wielki brat" nas okradał na każdym kroku i stać było Nasze Państwo na tysiące tematów, które dziś nie istnieją lub są poniżej progu bylejakości?
czasem ktos potrzebuje jakiegos zdjecia, starczy mu byle jakie, wiec proponuje 20 zl
Czasem ??? Weź do ręki jakąkolwiek gazetę i przyglądnij się zdjęciom. Ja tam "czasem" zobaczę coś na przyzwoitym poziomie, a na dobre trzeba polować miesiącami lub latami.


No i pieknie to podsumowales. Lepiej bym tego nie zrobil. Czasem nurtuje mnie tylko jedno pytanie, jak bedzie w obliczu tego wygladalo zycie za jakies 10, 20, 30 lat. Jak ustrzec swoje dzieci przed zalewem "bylejakosci" tak aby nie czuly sie pozniej wyaljenowane tak jak ja teraz... ?
Kto wie byz moze Janko ma racje, jakos bedzie sie to musialo skonczyc. Nic bardziej nie wymusza zmian rozwoju i nowych sil jak krwawe rewolucje czy wojny... :/
Roger


napisany: Czw Lut 09, 2006 9:55 am przez Grzegorz Zychowicz
Fotografia cyfrowa - 20zł

m napisał:

Np. taki zecer. Piękny zawód.

Ja nie narzekam.
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z.


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:04 am przez Mateusz Swatek
Fotografia cyfrowa - 20zł

Tomasz Q napisał(a):

Mateusz Swatek napisał(a):
nie rozumiem calej tej awantury ...
Wystarczy się zastanowić nad znaczeniem wyrażenia "powszechna bylejakość". Można też je przeanalizować bardzo szeroko. Od towarów poczynając, poprzez dachy w halach, usługi, naukę i szkolnictwo, służbę zdrowia, sędziów, polityków, a na rządzących kończąc.
jesli ktos chce na tym robic pieniadze i ma zdolnosci/predyspozycje to i tak zn ajdzie chetnych ktorzy mu zaplaca za jego prace odpowiednie wynagrodzenie ...
Nie zawsze, dlatego, że klient kupuje bez względu na jakość, byle tanio, a to powoduje u producentów i handlowców owczy pęd w kierunku bylejakości, vide chińszczyzna. CIACH


generalizujesz zawsze bedzie na rynku miejsce na towary/uslugi dobrej jakosci jest to na pewno mniejszy rynek niz ten na "ludu", ale jest jesli jako powiedzmy fotograf chcesz robic dla tej grupy to musisz byc naprawde dobry, i to nie w swoich oczach czy kolegow, ale odbiorcow
bo czytaja czy sluchajac roznych opowiesci dochodze do wniosku ze ludzie sie zrazaja np fotograf im sie wydawal profi, ale niestety zdjecia ktore zrobil byly fatalne wiec potem maja opinie - po cholere dawac 400zl pseudo-artyscie skoro za 100 amator robi podobnie ??

czasem ktos potrzebuje jakiegos zdjecia, starczy mu byle jakie, wiec proponuje 20 zl
Czasem ??? Weź do ręki jakąkolwiek gazetę i przyglądnij się zdjęciom. Ja tam "czasem" zobaczę coś na przyzwoitym poziomie, a na dobre trzeba polować miesiącami lub latami.

a nie uznajesz opcji ze TOBIE sie nie podobaja, a inni uwazaja ze prezentuja przyzwoity poziom ?
-- Mateusz


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:12 am przez Roger from Cracow
Fotografia cyfrowa - 20zł

Czasem ??? Weź do ręki jakąkolwiek gazetę i przyglądnij się zdjęciom. Ja tam "czasem" zobaczę coś na przyzwoitym poziomie, a na dobre trzeba polować miesiącami lub latami.
a nie uznajesz opcji ze TOBIE sie nie podobaja, a inni uwazaja ze prezentuja przyzwoity poziom ?

de gustibus non est disputandum jednym sie podobaja inni nie maja czego ogladac w gazetach :/
Roger


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:15 am przez Paweł Kośmicki
Fotografia cyfrowa - 20zł

Grzegorz Zychowicz napisał:

Np. taki zecer. Piękny zawód.
Ja nie narzekam.

Pracujesz jako zecer? Gdzie, jak... napiszesz coś?
pozdrawiam Paweł Kośmicki


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:20 am przez Tomasz Q
Fotografia cyfrowa - 20zł

Mateusz Swatek napisał(a):

nie rozumiem calej tej awantury ...

Wystarczy się zastanowić nad znaczeniem wyrażenia "powszechna bylejakość". Można też je przeanalizować bardzo szeroko. Od towarów poczynając, poprzez dachy w halach, usługi, naukę i szkolnictwo, służbę zdrowia, sędziów, polityków, a na rządzących kończąc.

jesli ktos chce na tym robic pieniadze i ma zdolnosci/predyspozycje to i tak zn ajdzie chetnych ktorzy mu zaplaca za jego prace odpowiednie wynagrodzenie ...

Nie zawsze, dlatego, że klient kupuje bez względu na jakość, byle tanio, a to powoduje u producentów i handlowców owczy pęd w kierunku bylejakości, vide chińszczyzna.
Dziś w Polsce trudno godziwie żyć będąc dobrym fotografem (-ikiem). Dlatego albo się szkuka zleceń za granicą, albo zmienia zawód, albo przechodzi na bylejakość. Efektem zawsze jest kolejna bylejakość publikowanych zdjęć, poziomu wydawnictw, czytelników, klientów, etc. Kiedyś np. Volvo było synonimem dobrego, trwałego samochodu, a Fiat bylejakiego. Dziś się to prawie wyrównało i to nie ze względu na poprawienie się Fiata tylko na degradację jakości w Volvo, a dokładniej Forda, bo kolejny raz bylejakość wygrała i Volvo już nie ma.
IMO powtarzanie sloganików o "wymuszaniu przez rynek" jest też przejawem bylejakości, tym razem w myśleniu. Klient chciałby dobrego towaru, ale go na niego nie stać. Wielu nie stać nawet na ten bylejaki, To jest spowodowane bylejakością rządów, które pozwalają od lat na to by obce jednostki bogaciły się kosztem całych narodów i same w tym procederze uczestniczą. Uświadom sobie ile każdy Polak płaci podatków. Ile firm zarabia na naszym rynku i ile powinny odprowadzać pieniędzy do Skarbu Państwa? Weź pod uwagę nie tylko podatki. Jak sobie to przliczysz to dojdziesz do wniosku, że jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Dlaczego tak nie jest w rzeczywistości? Dlaczego w PRL podatki były znacznie niższe, np. w ogóle nie było VAT, firmy źle zarządzane, technologie przestarzałe, etc. a "wielki brat" nas okradał na każdym kroku i stać było Nasze Państwo na tysiące tematów, które dziś nie istnieją lub są poniżej progu bylejakości?

czasem ktos potrzebuje jakiegos zdjecia, starczy mu byle jakie, wiec proponuje 20 zl

Czasem ??? Weź do ręki jakąkolwiek gazetę i przyglądnij się zdjęciom. Ja tam "czasem" zobaczę coś na przyzwoitym poziomie, a na dobre trzeba polować miesiącami lub latami.
Pozdrawiam, Tomasz
--


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:26 am przez Mateusz Swatek
Fotografia cyfrowa - 20zł

Roger from Cracow napisał(a):

Czasem ??? Weź do ręki jakąkolwiek gazetę i przyglądnij się zdjęciom. Ja tam "czasem" zobaczę coś na przyzwoitym poziomie, a na dobre trzeba polować miesiącami lub latami.
a nie uznajesz opcji ze TOBIE sie nie podobaja, a inni uwazaja ze prezentuja przyzwoity poziom ?
de gustibus non est disputandum jednym sie podobaja inni nie maja czego ogladac w gazetach :/

ale czyz nie zgodzisz sie ze mna ze sa przypadki ze ktos uwaza ze jest super artysta a tymczasem jego produkcje jakos nikogo nie porywaja ?
jesli robi to dla siebie to ok, ale jesli zamecza innych i chce wyznaczac poziom itp. ...
jesli ktos mysli o zarabianiu to musi dopasowac sie do osob(y) ktora za nie ma zaplacic
chetnie tez bym tak z ciekawosci porownal jak wyglada sprawa glosow przeciw sprzedawaniu sie za 20zl w zderzeniu z faktyczna iloscia prac realizowanych na zlecenie
na przyklad Jarek G. - osoba o ktorej wiem ze fotografia w jakiejs formie zarabia na zycie nie grzmi tutaj ze mu to psuje rynek
-- Mateusz


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:42 am przez Grzegorz Zychowicz
Fotografia cyfrowa - 20zł

Paweł Kośmicki <m i m i @ p a c y n k i . p l> napisał:

Ja nie narzekam.
Pracujesz jako zecer? Gdzie, jak... napiszesz coś?


Wykonuję to samo, co kiedyś zecer - pracuję jako operator DTP. :-)
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z.


napisany: Czw Lut 09, 2006 10:55 am przez Paweł Kośmicki
Fotografia cyfrowa - 20zł

Grzegorz Zychowicz napisał:

Wykonuję to samo, co kiedyś zecer - pracuję jako operator DTP. :-)

A ja myślałem że jesteś prawdziwym zecerem, a nie reprezentantem "powszechnej bylejakości" ;-) To z tobą jest jak z ojcem Charlie'ego (tego do fabryki czekolady). Pracował u producenta pasty do zębów nakręcając nakrętki. Potem go wyrzucono, bo firma zainwestowała w maszynę, a jakiś czas później zatrudniono jako serwisanta ww. maszyny.
:-)
pozdrawiam Paweł Kośmicki


napisany: Czw Lut 09, 2006 11:15 am przez Grzegorz Zychowicz
Fotografia cyfrowa - 20zł

Paweł Kośmicki <m i m i @ p a c y n k i . p l> napisał:

A ja myślałem że jesteś prawdziwym zecerem, a nie reprezentantem "powszechnej bylejakości" ;-)

Dziękuję. W bankach też już zrezygnowali z liczydeł, dzięki temu wykonują szybciej, dokładniej i taniej zdecydowanie bardziej rozbudowane analizy finansowe. Jaka jest Twoja profesja?

To z tobą jest jak z ojcem Charlie'ego (tego do fabryki czekolady). Pracował u producenta pasty do zębów nakręcając nakrętki. Potem go wyrzucono, bo firma zainwestowała w maszynę, a jakiś czas później zatrudniono jako serwisanta ww. maszyny.

Nie do końca, serwisuje ją kto inny (też nigdy nie był zecerem), ja na niej pracuję.
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z. g.zychowicz[alt+num:0064]isar[alt+num:0046]pl


napisany: Czw Lut 09, 2006 11:26 am przez Roger from Cracow
Fotografia cyfrowa - 20zł

-- > ale czyz nie zgodzisz sie ze mna ze sa przypadki ze ktos uwaza ze jest super artysta a

tymczasem jego produkcje jakos nikogo nie porywaja ?

oczywiscie np. ja :)

na przyklad Jarek G. - osoba o ktorej wiem ze fotografia w jakiejs formie zarabia na zycie nie grzmi tutaj ze mu to psuje rynek


Bo Jarek jakis czas temu z obrzydzenia postanowil sie przeniesc na grupe analogowa, malu tu zaglada.
Roger


napisany: Czw Lut 09, 2006 11:30 am przez Paweł Kośmicki
Fotografia cyfrowa - 20zł

Grzegorz Zychowicz napisał:

Dziękuję. W bankach też już zrezygnowali z liczydeł[...] Jaka jest Twoja profesja?

Uśmieszek widział? Zwolenników teorii "powszechnej bylejakości" nie rozumiem i w sumie mi ich żal - w paskudnym świecie muszą żyć. I żadną miarą się do nich nie zaliczam. A co do twojego pytania: jestem architektem, a DTPowaniem też się czasem zajmuję, charytatywnie i zarobkowo.

Nie do końca, serwisuje ją kto inny (też nigdy nie był zecerem), ja na niej pracuję.

Chyba się zjeżyłeś i mnie nie zrozumiałeś. Nie szkodzi. No i myślałem, że kiedyś jednak byłeś prawdziwym zecerem (zgłosiłeś się na pytanie o zecera, a nie na pytanie o tego-przez-kogo-dzieci-zecera-chodzą-głodne)
pozdrawiam Paweł Kośmicki


napisany: Czw Lut 09, 2006 11:37 am przez Mateusz Swatek
Fotografia cyfrowa - 20zł

Roger from Cracow napisał(a):

-- > ale czyz nie zgodzisz sie ze mna ze sa przypadki ze ktos uwaza ze jest super artysta a
tymczasem jego produkcje jakos nikogo nie porywaja ?
oczywiscie np. ja :)

Ale jakos z Twoich wypowiedzi nie zionie chec krwi za zbyt niskie ceny ? (no chyba ze wina tego ze Cie znam osobiscie ;))
-- Mateusz


napisany: Czw Lut 09, 2006 11:52 am przez Grzegorz Zychowicz
Fotografia cyfrowa - 20zł

Paweł Kośmicki <m i m i @ p a c y n k i . p l> napisał:

A co do twojego pytania: jestem architektem, a DTPowaniem też się czasem zajmuję, charytatywnie i zarobkowo.

Przez was, architektów, kilkaset lat temu zawód majstra budowlanego stracił na poważaniu!:-)
Ale w zasadzie dlaczego wtrącasz się w DTP? Specjaliści są za drodzy dla biura, w którym pracujesz?

Nie do końca, serwisuje ją kto inny (też nigdy nie był zecerem), ja na niej pracuję.
Chyba się zjeżyłeś i mnie nie zrozumiałeś. Nie szkodzi.

Zrozumiałem, ale dzisiaj nie chce mi się puszczać między uszy głupich zaczepek.

No i myślałem, że kiedyś jednak byłeś prawdziwym zecerem (zgłosiłeś się na pytanie o zecera, a nie na pytanie o tego-przez-kogo-dzieci-zecera-chodzą-głodne)


O, to jest właśnie nasze myślenie. Normalny człowiek na dzikim zachodzie jest w stanie przebranżowić się do 10 razy w ciągu swojego krótkiego życia. U nas za to z chęcią dziamoli o tym, że przyjdzie mu z głodu umrzeć. A tu masz TĄ SAMĄ branżę, wręcz zawód, ale inne narzędzia. Jeśli jacyś zecerzy nie byli w stanie opanować MASZYNY TYPOGRAFICZNEJ w latach 60-70 zeszłego stulecia - to faktycznie, niech głodują. Potem rozwój był już płynny. Kiedy ja zaczynałem pracę - było już dawno po zecerstwie, jakim je Gutenberg uczynił.
A poza tym dzieci zecera mają teraz po 40-50 lat i swoje własne zawody. Skoro głodują, to pewnie starają się wyżyć z fotografii... :-(
-- Pozdrawiam, Grzesiek Z.