To na czym stoimy? - próba podsumowania
Jarosław Grabek wrote:
Mnie grypa zwaliła z nóg. mam nadzieje ze nie kacza..tfu.. ptasia ;)
Konrad wrote:
Konta e-mailowe można zakładać co chwilę nowe, to nie jest dobry filtr na spamerów i ogłoszeniodawców. Lepszym pomysłem może być weryfikacja przez nr telefonu komórkowego: wylosowane hasło dla nowego użytkownika przychodzi jako SMS. Jest to tak samo "trudne" jak weryfikacja e-maila: np. do Plusa wystarczy wysłać e-mail na +486xxxxxxxx@text.plusgsm.pl a dojdzie jako SMS. Orange i Era mają podobne bramki. Ban dla spamerów byłby na ich nr komórki, a nowy taki zdobywa się trudniej niż nowy adres e-mail.
Żeby nie było, że NTG: mogę przysłać zdjęcie mojej komórki :-)
Tyle ze takie cos byloby baaaaaaaaaaaardzo upierdliwe dla uzytkownikow piszacych z zagranicy, np. mnie:) Dlatego ja jestem calym soba przeciw ;) Pozdrawiam Szymon
PS. no i teraz wszyscy zaglosuja zeby przez komorke weryfikowac, co by sie mnei pozbyc ;)
On Mon, 27 Mar 2006, shiraak wrote:
chcialbym dodac jeszcze cos, moze nie w temacie... ale trudno napewno nie zalapie sie do tych ktorzy maja odpowiednia wiedze ktorzy beda PISAC na ta nowa grupe
Moment. Byłoby nieporozumieniem nie dopuszczanie do pytań! Tudzież do dyskusji. Jest parę takich "przykładowych" tematów, na których można sprawdzić co powoduje problemy z komunikacją.
Pierwsze: brak precyzji w pytaniu. Typowe pytanie "jaki aparat za xxx zł" najczęściej sprowadza się do tego iż trzeba potencjalnego nabywcę *przesłuchiwać*, żeby mu uświadomić iż cena to zdecydowanie za mało parametrów do dokonania wyboru :| Tu problem rozbija się o: - tak dużą ilość pytań, że szukanie w googlu głównie daje... odesłania do googla :] Ale to również nie zasługa odsyłających. IMVHO jakby komuś się chciało zestawić listę opisów (albo zestawić takie "listy życzeń") to można by próbować konsekwetnie tam takich pytających odsyłać. Z zastrzeżeniem że NIE MAM NA MYŚLI konkretnych modeli itp - a "listę parametrów" z opisaniem najczęstszych wpadek klientów w sieci marketingu, czyli "zoom x razy" (z pominięciem ogniskowej) "makro od 1 cm" (z pominięciem skali odwzorowania) itp. - urazę pytających że przecież o prostą rzecz pytają, nie ?? :P Co zrobić ? Ha... Ten drugi zgrzyt pojawia się znacznie częściej. Również wtedy jak komu banialuki wyjdą z dywagacji, i zamiast się naumieć bądź sprawdzić upiera się "na swoim". Drugie "typy dyskusji" właśnie tego dotyczą - klasyka to rozważania o GO w kompaktach, prezentowane w skrajnej postaci przez antagozinujące się strony; bo problem dotyczy SKALI a nie występowania, zrozumienia dziwnych efektów ubocznych - jak choćby tego iż przy niewielu uproszczeniach obejmujących niemal wszystko (poza makro) GO jest determinowane przez przysłonę (co dla każdego jasne) oraz... stosunek wielkości obiektu do matrycy: większa matryca - można osiągnąć taką samą GO (przy tej samej przysłonie) dla większego (rozmiarami) kadru. I prezentowanie skrajności jakoby w kompaktach GO rozciągały się od nosa fotografa do nieskończoności - co z praktyką posiadaczy tychże ma się nijak i właśnie do oporu prowokuje :| Tu problemem są ew. urazy jak ktoś kto już sprawdził zaczyna się wkurzać. I prawdę mówiąc obawiam się w pewnym stopniu moderowania takich wątków - bo w *nich* pojawia się większość istotnej dla czytelników wiedzy :)
Trzecie to podejście "wiem ale nie powiem". To siedź cicho - bo albo nie wiesz i udajesz że wiesz, albo masz takie przekonanie i jak poprzednio, albo nie umiesz tego opisać (co wiesz) i mamy problem i żadnego pożytku. Każda z reakcji bez względu na rzeczywisty powód powoduje oburzenie "nie powiadającego". IMO - do moderacji, bez szkód (dla czytających).
Czwarte to ogłoszenia. A dokładniej bardzo podobało mi się twierdzenie że spamem nie jest post, który sam posyłający tak oznaczył :) Wnioski o moderacji jak wyżej!
Teraz do twojego postu ;) Mi wychodzi że powinieneś PISAĆ jak najbardziej! Bo ? No bo jak ja się dowiem o czymś, na co nie wpadłem w tym znaczeniu że nie zadałem sobie pytania "dlaczego" ? :) A po zaliczeniu wtopy wystarczy się nie obrażać na cały świat tylko sprawdzić o co poszło... Ba, dlaczego któryś z Marków ma wyjaśniać po raz kolejny jakiś element leżący że tak rzekę "w ich kompetencji" ;), skoro kto inny *mógłby* to zrobić, jak się już dowiedział?
rtozumiem zniecierpliwienie coponiektorych WIEDZACYCH wiecej
Ktoś już pisał - ile sam się dowiedział czytając grupę latami. O sobie też to mogę powiedzieć, choć "lata" są krótkie. Ale same dyskusje prowokują do zajrzenia tu i ówdzie, zaś problemem dzisiejszego Internetu nie jest brak informacji a świadomość czego szukać ew. jakich słów kluczowych użyć!
pozdrowienia, Gotfryd
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12