Sony R1 kontra Nikon D70
Użytkownik Radio Erewan w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:
Dnia Thu, 27 Apr 2006 23:15:18 +0200, solarus napisał(a):
Zaś z różnic: - ilość sensorów (Nikon 6.24 miliona, Sony 10.8 miliona) i ich proporcjonalnie mniejsze wymiary w Sony, co za tym idzie: - szumy - dynamika
Zapomniałeś o najważniejszej. Sony to CMOS, Nikon to CCD.
Żesz qrde - faktycznie Radku. Nie zauważyłem tego! Matryca w D70 pod tym względem całkiem jak w moim leciutko szumiącym (przy niskim ISO ;) ) F828, albo jakiej "kamerze" internetowej. ;)
Pozdrawiam -- Radosław "Radio Erewan" Przybył;
Wzajemności do stolicy śle Marek sprzedam dom
Użytkownik "Przemko" napisał w wiadomości
W planach mam oczywiscie w przyszlym roku powrot do Canona (Eos 5d + jakies szkielka) i dlatego czy dobrze rozumuje zeby narazie kupic soniacza. Z tego co poczytalem calkiem udana konstrukcja,dobre szkielo. Co wy na to??
Jesli planujesz w przyszlosci 5d to ja bym wzial R1. Poza tym, moze w przyszlosci zostanie u Ciebie jako pomocniczy sprzet?:)
-- Pozdrawiam Paweł
solarus napisał(a): na pewno, te szumy, fajny wizjer ;) ale oczywiście swoje zastosowania R1 ma.
Z tymi szumami to chyba nie ma co przesadzac: http://www.imaging-resource.com/PRODS/R1/R1IMATEST.HTM Sa niemal blizniacze jak w D50, mniejsze niz w 300D. Szczerze mowiac bardziej wierze w imatest niz w tendencyjne, "wyspecjalizowane" oczy cropiarzy, ktorzy sciagaja obrazki z netu nie majac nawet R1 w reku.
-- Pozdrawiam Paweł
Dnia 27.04.2006, o godzinie 15.25.33, na pl.rec.foto.cyfrowa, marcin.malewski1@gazeta.pl napisał(a):
Forum w calym tego slowa sensie to jest miejsce wymiany pogladow i dyskusji.
A gdzie definicja dotycząca tej "wymiany poglądów i dyskusji"? PWN coś o tym pisało? Może Kopaliński? W ogóle zacznijmy może używać synonimów typu estrada, scena, arena itp. rozmydlając zupełnie to, czym grupy dyskusyjne w rzeczywistości są.
Niezaleznie od jego formy.
Chyba Ci się zapomniało, że nie jesteś w RL, ale w VL. Tu zasady i nazewnictwo nierzadko delikutaśnie się różnią od tych w RL.
A zawlaszczenie tej nazwy w swiecie komputerowym przez konkretna forme organizacji tej dyskusji (tzw. internetowe fora dyskusyjne), nie sprawia jeszcze, ze usenet nie jest forum.
No cóż. Sprawia.
Jest nim jak najbardziej.
Ić do archifum googlowych "foróf", sprafć dyskusje o forach i grupach, bo pełno było takich jak Ty. Mi się jusz nie ce dyskutować.
I koniecznie przeczytaj netykietę. Nie, nie tą dotyczącą forów, ale tą dotyczącą grup dyskusyjnych, bo na grupie piszesz.
-- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
DoQ napisał(a): A jak Ci się podoba ten wykres?: http://www.imaging-resource.com/PRODS/E30D/E30DIMATEST.HTM d200 jest mistrzem świata jeśli chodzi o szumy... Wszyscy frajerzy z 1DsMKii porzucają swoje zabawki w krzakach ;)
Generalnie jak widac nie odbiegaja od siebie specjalnie, podobne rzedy wielkosci. Co nie zmienia faktu, ze R1 szumi porownywalnie do D50. Poza tym, chyba nie chodzi o wojenke Nikon-Canon-Sony tylko o konstruktywna porade dla autora watku. Ja uwazam ze R1 jako niedroga alternatywa bylby dobrym wyborem.
-- Pozdrawiam Paweł
Dnia 27 Apr 2006 12:53:43 +0200, Przemko napisał(a):
witam serdecznie
mam taki problem ze zebralem 2500 i nie wiem co zrobic. Do tej pory pstrykalem lustrem (Eos 3) lecz sytutacja rodzinna zmusila mnie do sprzedazy calego systemu)
Teraz zebralem te 2500 i mam wybor pomiedzy R1 a uzywanym Nikonem d70+18-70 czyli kit.
Do konca roku nawet zlotwoki nie bede mogl przeznaczyc na sprzet wiec mam dylema czy kupic nikona z kitem czy soniacza.
Czulosc max 800 mi wystarcza a odbitki w 80% robie 10x15 wiec mysle ze soniacz bylby swietnym rozwiazaniem.
W planach mam oczywiscie w przyszlym roku powrot do Canona (Eos 5d + jakies szkielka) i dlatego czy dobrze rozumuje zeby narazie kupic soniacza. Z tego co poczytalem calkiem udana konstrukcja,dobre szkielo.
Co wy na to??
O ile dobrze zrozumiałem, nie miałeś wcześniej do czynienia z cyfrakami. Nie napisałeś nic o tym, co chcesz fotografować. Jeśli nie fascynujesz się _posiadaniem_ plecaka super obiektywów (vide jeden z "onanistów sprzętowych", którego wrzuciłem do KF) a ważne jest dla Ciebie robienie zdjęć, to IMO warto spróbować "poflirtować" z R1. Ma wystarczający potencjał i możliwości zabawy z ustawieniami manualnymi, aby robić takie zdjęcia, jakie będą Ci (Twojej rodzinie, znajomym) się podobać. Na zdjęciach 10x15 pewnie i niezły fachowiec nie rozpozna, że nie były robione "prawdziwym aparatem" ;-) Może warto umówić się z kimś w Twoim mieście i pstryknąć kilka fotek na próbę. Przy pieniądzach, które trzeba wydać na ten sprzęt IMO warto. -- Marek
DoQ napisał(a): Mi tam o żadną wojenkę nie chodzi, szczególnie że mam D5D.
Dobry sprzet :) Nikon D50 to to nie jest, ale zawsze.. ;)
Na wykresie są szumy po odszumianiu... A R1 ostro tnie już od początku. D70 i R1 są tak różne, że po prostu służą do różnych zastosowanich.
Roznia ;) Ale D70 drozszy bedzie "w caloksztalcie", a to ma byc tymczasowy aparat :)
-- Pozdrawiam Paweł
solarus napisał(a):
Użytkownik XYZPawel w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał: Dnia Thu, 27 Apr 2006 18:13:58 +0200, Janko Muzykant napisał(a):
później jako drugie body bardzo się przyda, obiektyw ma przyzwoity a matrycę praktycznie tą samą. matryce d70 i R1 różnią się w każdym aspekcie, podobny mają tylko format 2:3
Że niby matryca w D70 jest tak przestarzała, że nie ma co porównywać? stara prawda: nowe jest wrogiem dobrego.
Napisz proszę coś więcej o różnicach, bo dla mnie oprócz formatu mają porównywalne również: - fizyczny rozmiar (Nikon 23.7 x 15.6 mm, Sony 21.5 x 14.4 mm) rożnica jest istotna crop 1,5 vs 1,7
- zastosowaną maskę RGB, (wcześniej Sony robiło RGBE) - zakres czułości (Nikon 200-1600, Sony 160-3200)
Zaś z różnic: - ilość sensorów (Nikon 6.24 miliona, Sony 10.8 miliona) i ich proporcjonalnie mniejsze wymiary w Sony, co za tym idzie: - szumy - dynamika i tu dochodzimy do sedna: pixel pitch d70 ma większy o 44%... trudno to
nazwać "podobnym" + oczywiście CMOS vs CCD
Jakoś człowiek się nad tym nie zastanawia, tylko robi zdjęcia, a może mnogość aspektów jest większa i wypadałoby znać te różnice, by ludzie bardziej zazdrośnie patrzyli na R1? :) na pewno, te szumy, fajny wizjer ;)
ale oczywiście swoje zastosowania R1 ma.
pozdro Paweł
--
DoQ napisał(a):
solarus napisał(a): na pewno, te szumy, fajny wizjer ;) ale oczywiście swoje zastosowania R1 ma.
Z tymi szumami to chyba nie ma co przesadzac: http://www.imaging-resource.com/PRODS/R1/R1IMATEST.HTM Sa niemal blizniacze jak w D50, mniejsze niz w 300D. Szczerze mowiac bardziej wierze w imatest niz w tendencyjne, "wyspecjalizowane" oczy cropiarzy, ktorzy sciagaja obrazki z netu nie majac nawet R1 w reku. hmm,
A jak Ci się podoba ten wykres?: http://www.imaging-resource.com/PRODS/E30D/E30DIMATEST.HTM d200 jest mistrzem świata jeśli chodzi o szumy... Wszyscy frajerzy z 1DsMKii porzucają swoje zabawki w krzakach ;)
pozdro Paweł
--
A gdzie definicja dotyczaca tej "wymiany pogladów i dyskusji"? PWN cos o tym pisalo?
Najnowsze pisalo, cytuje:
" forum dyskusyjne
Miejsce, w którym uzytkownicy sieci moga wymieniac miedzy soba informacje, spostrzezenia i dyskutowac na dowolne tematy.
Forum pelni role elektronicznej tablicy ogloszen: dowolna osoba moze zostawic tam swoja wiadomosc oraz przeczytac wszystkie pozostale.
Termin najczesciej odnoszony jest do grup dyskusyjnych Usenet oraz list dyskusyjnych, choc fora dyskusyjne moga byc równiez zlokalizowane na rozszerzonych o odpowiednie oprogramowanie stronach WWW lub punktach BBS. "
Wszystko jasne?
Chyba Ci sie zapomnialo, ze nie jestes w RL, ale w VL. Tu zasady i nazewnictwo nierzadko delikutasnie sie róznia od tych w RL.
Jezyk polski jest jeden. W RL, VL, AL, DL, ABC, NBO, H2O... :-P
No cóz. Sprawia.
No coz, nie sprawia. Jak nazwe swoj rower "pedaloped", to nie sprawi to jeszcze, ze przestanie on byc w jezyku polskim rowerem.
Mi sie jusz nie ce dyskutowac.
To czemu to robisz?
I koniecznie przeczytaj netykiete.
W celu? Na szczescie internet jest miejscem, gdzie panuje wolnosc i to jest jego najwieksza wartosc.
DoQ napisał(a):
DoQ napisał(a): A jak Ci się podoba ten wykres?: http://www.imaging-resource.com/PRODS/E30D/E30DIMATEST.HTM d200 jest mistrzem świata jeśli chodzi o szumy... Wszyscy frajerzy z 1DsMKii porzucają swoje zabawki w krzakach ;) Generalnie jak widac nie odbiegaja od siebie specjalnie, podobne rzedy wielkosci. Co nie zmienia faktu, ze R1 szumi porownywalnie do D50. Poza tym, chyba nie chodzi o wojenke Nikon-Canon-Sony tylko o konstruktywna porade dla autora watku. Ja uwazam ze R1 jako niedroga alternatywa bylby dobrym wyborem. Mi tam o żadną wojenkę nie chodzi, szczególnie że mam D5D.
Na wykresie są szumy po odszumianiu... A R1 ostro tnie już od początku. D70 i R1 są tak różne, że po prostu służą do różnych zastosowanich.
pozdro Paweł
--
Dnia 28.04.2006, o godzinie 11.08.04, na pl.rec.foto.cyfrowa, marcin.malewski1@gazeta.pl napisał(a):
A gdzie definicja dotyczaca tej "wymiany pogladów i dyskusji"? PWN cos o tym pisalo? Najnowsze pisalo, cytuje:
Napisało gwoli ścisłości. I co najnowsze? PWN?
<ciach definicja>
Wszystko jasne?
Nie. Napisane przez podobnego laika jak Ty, który różnicy nie widzi. Zresztą gospodynie domowe też nie widzą... Lepsza definicja tak forów jak i usenetu od tego powyższego czegoś dla laików jest w wiki (choć za nią nie szaleję, bo zdarzają się tam błędy).
Chyba Ci sie zapomnialo, ze nie jestes w RL, ale w VL. Tu zasady i nazewnictwo nierzadko delikutasnie sie róznia od tych w RL. Jezyk polski jest jeden. <ciach
A o dialektach, żargonach, slangach słyszał?
No cóz. Sprawia. No coz, nie sprawia. Jak nazwe swoj rower "pedaloped", to nie sprawi to jeszcze, ze przestanie on byc w jezyku polskim rowerem.
Jedynie sprawi, że użyłeś w stosunku do roweru złej nazwy. Tak jak to zrobiłeś w stosunku do grupy dyskusyjnej.
Mi sie jusz nie ce dyskutowac. To czemu to robisz?
Bo tak. Niechcenie nie jest równoznaczne z nierobieniem.
I koniecznie przeczytaj netykiete. W celu? Na szczescie internet jest miejscem, gdzie panuje wolnosc i to jest jego najwieksza wartosc.
W przypadku grup największą słabością są osoby, które uważają, że mogą się nie stosować do ogólnie przyjętych zasad i uważają, że wolność polega na tym, że można robić co się chce (vide Twoje powyższe zdanie). To takie typowe dla dorastających nastolatków. Posiedzisz na grupach, nauczysz się, zmienisz zdanie.
-- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Napisalo gwoli scislosci.
Zeby napisac musialo pisac :-)
I co najnowsze? PWN?
Tak. Wynika to z kontekstu mojej odpowiedzi.
Nie. Napisane przez podobnego laika jak Ty, który róznicy nie widzi.
Aha, sami laicy, a Kolega jezykoznawca. Rozumiem. Gratuluje samopoczucia i dobrego humoru :-D :-D :-D
Lepsza definicja tak forów jak i usenetu od tego powyzszego czegos dla laików jest w wiki (choc za nia nie szaleje, bo zdarzaja sie tam bledy).
Akurat wiki jest encyklopedia robiona przez laikow, zawiera mnostwo bledow, a jezeli chodzi o polszczyzne, to wybacz, wiki przy PWN, to tak jak dziecko robiace babki w piaskownicy przy piekarzu.
A o dialektach, zargonach, slangach slyszal?
Jezyk literacki, oficjalny, jest jeden. I to on definiuje slowo "forum". A Twoja definicja jest wlasnie jakims dialektem.
Bo tak.
Wszystko jasne. Trzyletnie dzieci tak odpowiadaja.
wolnosc polega na tym, ze mozna robic co sie chce
Dokladnie. Wszystko inne to ograniczanie wolnosci jednych przez drugich poprzez wymyslane i narzucane przez tych ostatnich normy. Jest to moze konieczne do dobrego wspolzycia rodziny, grupy, spoleczenstwa, ale nie jest to wolnosc.
Tak na marginesie: wspaniale wiki PL nie zawiera definicji "forum" :-P
marcin.malewski1@gazeta.pl napisał(a):
Lepsza definicja tak forów jak i usenetu od tego powyzszego czegos dla laików jest w wiki (choc za nia nie szaleje, bo zdarzaja sie tam bledy).
Akurat wiki jest encyklopedia robiona przez laikow, zawiera mnostwo bledow, a jezeli chodzi o polszczyzne, to wybacz, wiki przy PWN, to tak jak dziecko robiace babki w piaskownicy przy piekarzu.
bledy zdarzaja sie wszedzie, ciekawe czy jak poczytasz definicje matematycznych hasel np. to bedziesz dalej uwazal ze Tworza je laicy. chyab ze masz jakas ciekawa definicje tego slowa :) nie bronie za wszelka cene, ale laicy to raczej Ci ktorzy jej uzywaja (W pozytywnych sensie tego slowa - nie wiesz czegos wiec pierwsze kroki kierujesz np. tam)
-- ================================ Krzysztof Wolny
[ http://rtfm.bsdzine.org ] [ http://tiny.pl/g776 ] _9306eb4b_ faxy _55999c53_ komary _b66b6887_ akcesoria kuchenne _cbb4645b_ sprzedam dom
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5 Następny